Fotoradary wstrzymane. Wielka rozbudowa systemu zniknęła z rządowego planu do roku 2019

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Jeszcze latem ubiegłego roku CANARD informował, że w wielkim projekcie za 160 mln zł kupi 600 nowych fotoradarów. Jak ustalił portal brd24.pl takiego zadania nie wpisano jednak do ministerialnego planu poprawy bezpieczeństwa. Wygląda na to, że do wyborów w 2019 r. żaden nowy fotoradar nie pojawi się na polskich drogach

Fotoradar na drodze. Fot. CANARD

Na polskich drogach działa dziś 400 fotoradarów CANARD. Każdy z nich pozwala redukować liczbę śmiertelnych wypadków w miejscu instalacji prawie o połowę. Fot. CANARD

 

Fotoradary posiadane przez GITD – a dokładnie przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym – nie budziły sprzeciwu kierowców. Przez lata udało się je ujednolicić i udowodnić, że stawiane są dokładnie tam, gdzie należy spowolnić ruch i zmniejszyć liczbę wypadków.

Wszystko zmieniło się przed ostatnimi wyborami, gdy posłowie wszystkich partii populistycznym ruchem odebrali prawo do używania fotoradarów samorządom. To był sprzeczny sygnał dla kierowców. Ludzie zaczęli znów wątpić w działanie także stacjonarnych urządzeń (choć te punktowo redukują liczbę śmiertelnych wypadków o ok. 40 proc. i jest to dobrze udokumentowane także w Polsce).

Gorący kartofel Ministerstwa Infrastruktury

PiS obejmując władzę otrzymał też w spadku plan rozbudowy systemu automatycznej kontroli ruchu. Od początku był to trochę gorący kartofel dla Ministerstwa Infrastruktury, któremu podlega CANARD. Dlatego nowy szef CANARD, były znany policjant ruchu drogowego Marek Konkolewski w mediach łagodził spojrzenie na tę kwestię – przekonywał, że zakup 600 nowych urządzeń nie oznacza postawienia 600 nowych fotoradarów. Wiele z nich miało po prostu zastąpić część z obecnie działających na drogach 400 fotoradarów, które się już zużyły.

Jeszcze latem ubiegłego roku na konferencji dla mediów Konkolewski opowiadał o planach CANARD z projektem dofinansowywanym z UE (w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko) i wartym ponad 160 mln zł. Mówił wówczas, że realizacja planu – który miałby poprawić bezpieczeństwo głównie na drogach samorządowych: wojewódzkich, powiatowych i gminnych – mogłaby nastąpić w perspektywie najbliższych dwóch lat. Tytuł prelekcji Marka Konkolewskiego wygłoszonej na tej konferencji brzmiał tak: „CANARD jako kluczowy element systemu BRD w Polsce”.

Oficjalny plan na lata 2018-2019 r. bez fotoradarów

Tymczasem – jak sprawdził portal brd24.pl – w nowym planie realizacyjnym Krajowej Rady BRD (wpisuje się do niego działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa drogowego wszystkich urzędów i agencji w Polsce) przyjętym niedawno przez ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka nie ma ani słowa o rozbudowie systemu nadzoru CANARD. Zatem oficjalnie przez dwa lata z tym projektem nie będzie działo się nic.

W planie zadań do 2019 r. jest tylko jedno zadanie przypisane Inspekcji Transportu Drogowego  – „Zwiększenie efektywności działań kontrolnych ITD”. Chodzi o zakup 64 nowych zestawów kontrolnych do kontroli tachografów oraz zakup 64 furgonów ze specjalistycznym wyposażeniem, a także 16 mobilnych jednostek diagnostycznych w raz z pojazdem do przewożenia. Pierwsze z nich mają trafić do inspektorów w 2019 r.

Program rozbudowy systemu CANARD ma trwać do 2023 r. Wygląda na to, że wstrzymano go przed nadchodzącymi w 2019 r. wyborami parlamentarnymi. To byłby bardzo zły sygnał dla społeczeństwa, któremu pokazuje się, że polityczny populizm ważniejszy jest od życia ludzi.
Jest to też bardzo złą wiadomością dla wszystkich mieszkańców i lokalnych władz, które same często proszą ITD o ustawienie fotoradaru w niebezpiecznym miejscu w ich miejscowości. Do końca 2019 r. prawdopodobnie nikt nie ustawi ani jednego nowego urządzenia spowalniającego ruch. Ewentualna rozbudowa systemu automatycznego nadzoru ma szansę wystartować dopiero w roku 2020.

Łukasz Zboralski

POBIERZ CALY PROGRAM REALIZACYJNY NA LATA 2018-2019 DO NARODOWEGO PROGRAMU BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO – W FORMACIE PDF