Connect with us

Infrastruktura

NIK o utrzymaniu dróg: GDDKiA ma dużo do poprawy

Najwyższa Izba Kontroli nie ma najlepszego zdania o działaniach GDDKiA w zakresie koordynacji remontów i prac utrzymaniowych na drogach, by w jak najmniejszym stopniu były one uciążliwe dla użytkowników dróg. Dyrekcja nie do końca zgadza się z wnioskami z raportu.

Opublikowano

-

Najwyższa Izba Kontroli nie ma najlepszego zdania o działaniach GDDKiA w zakresie koordynacji remontów i prac utrzymaniowych na drogach, by w jak najmniejszym stopniu były one uciążliwe dla użytkowników dróg. NIK zarzuca też pracownikom łódzkiego oddziału Dyrekcji łamanie zasad polityki antykorupcyjnej. Szef Izby złożył do GDDKiA wniosek o odwołanie szefa tej placówki. Dyrekcja nie do końca zgadza się z wnioskami z raportu.

Remont_drogi_wojewódzkiej

NIK zarzuca GDDKiA m.in. złe koordynowanie remontów dróg, fot. Piotr Marynowski / Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0

NIK opublikowała w piątek wyniki kontroli sześciu oddziałów Generalnej Dyrekcji – w Łodzi, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Szczecinie i Olsztynie, które zarządzają prawie 7 tys. km dróg krajowych. Chodziło o sprawdzenie, jak drogowcy dbali o bieżące utrzymanie dróg, jak koordynowali remonty, i jak ich działania wpłynęły na komfort jazdy użytkowników dróg. Wnioski nie są budujące. NIK zwrócił uwagę na przypadki bardzo poważnych utrudnień dla użytkowników dróg, jakie stwarzają remonty i prace drogowe na drogach krajowych przeprowadzane w porze największego ruchu, w trakcie weekendów, a także w okresie wakacyjnym, gdy Polacy tłumnie wyjeżdżają na wypoczynek. Zdaniem kontrolerów oddziały nie dbają o ustalanie terminów prac i robót na drogach krajowych w taki sposób, by naprawy – o ile to możliwe – w jak najmniejszym stopniu utrudniały płynny przejazd. A to ma bezpośredni wpływ m.in. na bezpieczeństwo na drodze, nie tylko kierowców, ale i wykonawców prac.

Problem nieodpowiedniego nadzoru

Kontrolerom uważają, że umowy z wykonawcami którym zlecane jest bieżące utrzymanie dróg przewidują kompleksowe działania z tym związane, m.in. naprawę nawierzchni, poboczy, chodników i systemu odwodnienia, ale brak w nich jednolitych zasad określających częstotliwość i terminy wykonywania takich prac, jak: usuwanie zanieczyszczeń i martwych zwierząt, mycia i wymiany znaków oraz mycia ekranów akustycznych.

Zdaniem kontrolerów, którzy stwierdzili w trakcie kontroli uszkodzenia i usterki barier ochronnych, ekranów akustycznych, elementów konstrukcyjnych wiaduktów, a także niewyraźne oznakowanie pionowe i poziome dróg, drogowcy sprawowali niedostateczny nadzór nad firmami, które zajmowały się tymi zadaniami. W ocenie NIK użytkownicy dróg krajowych mają prawo oczekiwać porównywalnych standardów ich utrzymania, bez względu na to, kto jest wykonawcą usług.

Zdaniem NIK w kontrolowanych oddziałach miały miejsce przypadki przeprowadzania niezgodnie z przyjętymi zasadami obowiązkowych objazdów i kontroli dróg krajowych, nierzetelne dokumentowano te czynności lub wręcz wpisywano do rejestrów przypadki niewłaściwego utrzymania dróg dopiero po wskazaniu ich przez kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli. Kontrolerzy dopatrzyli się także przypadków nierzetelnych weryfikacji ofert wykonawców na zimowe utrzymanie dróg, miały także miejsce opóźnienia w przygotowaniach do sezonu zimowego – m.in. drogowcy nie zapewnili odpowiednich zapasów np. soli, piasku do zimowego utrzymania dróg.

Słaba informacja

NIK zwraca również uwagę, że kierowcy podróżujący po drogach krajowych nie mogą mieć pewności, że informacje o remontach i utrudnieniach w ruchu – zamieszczane na stronie internetowej Generalnej Dyrekcji są aktualne i rzetelne. Stwierdzono bowiem przypadki, w których nie poinformowano o pracach drogowych na newralgicznych odcinkach dróg, bądź zamieszczone zapowiedzi nie wskazywały na utrudnienia, które de facto powstały. Dlatego korzystający z niego kierowcy niejednokrotnie – zamiast optymalizować swoją podróż i skorzystać z objazdów – stoją w korkach.

Łódź pod lupą

Kontrolerzy NIK szczególnie dużo zastrzeżeń mają do funkcjonowania oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi. Tamtejszy odział nie uzgadniał z wykonawcami robót dokładnych terminów i przedziałów godzinowych prowadzenia remontów tak, by w jak najmniejszym stopniu utrudniały one kierowcom podróżowanie. Oddział w Łodzi nie był także – zdaniem NIK – właściwie przygotowany na wypadek wystąpienia zdarzeń nadzwyczajnych na drogach krajowych. Nie miał opracowanych planów ani procedur ratowniczych (za wyjątkiem płatnych autostrad), określających sposób postępowania w takich sytuacjach (np. sposobu szybkiego dotarcia na miejsce wypadku, gdy tworzą się korki, metod wyznaczania objazdów). Takie plany Generalna Dyrekcja w Łodzi zaczęła opracowywać dopiero w trakcie kontroli NIK.

Dyrektor Oddziału zamiast nawiązać dobrą współpracę z Państwową Strażą Pożarną, weszła z nią w spór kompetencyjny. Wyniki kontroli wskazują również na niewłaściwe utrzymanie infrastruktury drogowej. Kontrolerzy ujawnili np. uszkodzone, nieoznakowane lub niewłaściwie działające hydranty oraz brak możliwości szybkiego otwarcia bram wjazdowych na Miejscu Obsługi Podróżnych.

Według NIK w łódzkim oddziale odnotowano także przypadki oczywistego konfliktu interesów. Np. w rozstrzyganiu przetargów na dyżury przy zimowym utrzymaniu dróg brały udział osoby, które powinny zostać wyłączone z takich postępowań, ze względu na uzasadnione wątpliwości co do ich bezstronności z racji rodzinnych powiązań z wykonawcami. Co więcej, osoby te złożyły wcześniej oświadczenia o braku przesłanek do wyłączenia ich z postępowania. Kontrolerzy stwierdzili też, że pracownicy łódzkiego Oddziału Generalnej Dyrekcji wykonywali zlecenia dla firm, które wygrywały przetargi ogłaszane przez Oddział. Były one zgodnie z prawem wykonywane „po godzinach”, jednak także tu dochodziło do nieprawidłowości. Podczas pełnienia zleconych, stacjonarnych dyżurów przy zimowym utrzymaniu dróg dla podmiotów zewnętrznych pracownicy wykonywali jednocześnie inne prace przypisane im przez przełożonych z Oddziału. NIK podaje przykład drogowców, którzy zamiast sprawdzać – w ramach zlecenia – aktualne prognozy pogody i monitorować z dyżurek sytuację na drogach, robili objazdy lub przeprowadzali interwencje na drogach dla „podstawowego pracodawcy”. W dodatku wykorzystywali do tego służbowe samochody. Oznacza to, że zlecone wykonawcom usługi faktycznie nie zostały wykonane, choć oddział za nie zapłacił. W sumie koszty związane z używaniem samochodów służbowych oraz wydatki na niewykonane umowy wyniosły w 2014 r. ponad 17 tys. zł.

Kontrolerzy odkryli także przypadki, w których pracownicy pełniący dyżury przy zimowym utrzymaniu dróg zatwierdzali protokoły odbioru za te usługi oraz jednocześnie sprawdzali faktury za ich realizację. Tym samym naruszyli zasady polityki antykorupcyjnej obowiązujące w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Opierając się na ustaleniach kontroli Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła niezasadność zajmowania stanowiska przez Dyrektora Oddziału w Łodzi i wystąpiła w tej sprawie do Dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

GDDKiA komentuje

Poprosiliśmy GDDKiA o komentarz do dzisiejszej informacji NIK. Zdaniem Krzysztofa Nalewajko z Biura Generalnego Dyrektora „Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała sześć oddziałów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W pięciu z nich kontrola zakończyła się wynikiem pozytywnym, a zastrzeżenia dotyczyły oddziału łódzkiego. Kontrolowano pięć obszarów działalności. W dwóch z nich oddział w Łodzi uzyskał ocenę pozytywną, a w trzech negatywną. Po odwołaniu się, w ramach prowadzonego przez NIK postępowania Komisja Rozstrzygająca uwzględniła zastrzeżenia w całości dotyczące obszaru piątego – nadzoru nad realizacją zadań utrzymaniowo – remontowych sieci dróg krajowych, usuwając negatywną ocenę cząstkową. W pozostałych obszarach Komisja uwzględniła zastrzeżenia w całości, w części lub je odrzuciła. Bilans ocen obszarów przedstawia się w sposób następujący: jeden obszar ocena pozytywna, drugi pozytywna pomimo stwierdzonych nieprawidłowości, w dwóch ocena negatywna , piąty bez oceny cząstkowej mimo decyzji Komisji o zmianie kwalifikacji z nieprawidłowości na uwagę. Obecnie rozpatrujemy wnioski pokontrolne. W przypadku uwag zgłaszanych do funkcjonowania oddziału w Krakowie wyciągnęliśmy konsekwencje służbowe wobec naszego, już byłego, pracownika.”

Jak pisze Krzysztof Nalewajko, „GDDKIA przypomina, że szczególnie w okresie wakacyjnych weekendów prace mające wpływ na płynność wzmożonego ruchu są przerywane. Przykładem może być przeprowadzana w ramach gwarancji wymiana ekranów akustycznych na autostradzie A2 w okolicy Warszawy. W przypadku remontów nawierzchni, jak chociażby na autostradzie A4, technologia przeprowadzanych prac wymaga dobrej pogody. Przed rozpoczęciem prac jak i w ich trakcie prowadzono szeroką kampanię informacyjną. Każdorazowo wykorzystywano do informowania kierowców wszelkie możliwe kanały: stronę internetową GDDKiA, media społecznościowe (facebook) jak również prasę, radio i telewizję. Tak by kierowcy mieli najświeższe informacje dotyczące prowadzonych prac.”

Rzecznik łódzkiego oddziału GDDKiA zapowiedział, że do raportu NIK będzie mógł się odnieść w poniedziałek.

rom