Connect with us

Infrastruktura

Rząd zapowiada likwidację tabliczek ostrzegających przed fotoradarami

Opublikowano

-

Kluczowym aspektem zapewnienia skutecznego ogólnego odstraszania kierowców od przekraczania prędkości jest stworzenie wrażenia, że ​​może być egzekwowane w dowolnym miejscu i czasie – napisali eksperci w raporcie. Rząd Nowej Południowej Walii rozważa więc usunięcie ostrzeżeń o kontroli fotoradarowej z dróg w całym kraju

Fotoradar na drodze. Fot. CANARD

Fotoradar na drodze. Fot. CANARD

Australijczycy mają wiele pomysłów na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego – to z ich kampanii Polska skopiowała kiedyś dokładnie spot o potrącaniu pieszych („10 mniej ratuje życie”). Właśnie wpadli na kolejny. Władze stanu Nowa Południowa Walia rozważają usunięcie tabliczek ostrzegających przed kontrolami fotoradarowymi na drogach.

Uznano bowiem, że ostrzeganie kierowców przed kontrolą w konkretnych miejscach powoduje, iż w innych miejscach wiedzą, że kontroli nie ma i mogą zachowywać się niezgodnie z prawem. Choć więc w lokalizacjach fotoradarów spowalnianie kierowców się udaje, to ogólny efekt dla dróg mógłby być lepszy, gdyby kierowca nie wiedział, gdzie może spodziewać się kontroli – wówczas cały czas czuł by ryzyko związane z przekraczaniem limitów prędkości.

„Ludzie muszą zrozumieć, że mogą zostać złapani w dowolnym miejscu w sieci drogowej w dowolnym momencie, robiąc coś złego” – stwierdził minister transportu i dróg NSW Andrew Constance.

Tabliczek ostrzegawczych o kontrolach stacjonarnych lub mobilnych fotoradarami nie ma już inny, przodujący w pomysłach na BRD stan Australii – Victoria.
Stan Nowa Południowa Walia ma obecnie 110 fotoradarów stacjonarnych i około 45 fotoradarów mobilnych. W przyszłym miesiącu rozpocznie wdrażanie kamer wykrywających telefony komórkowe.

W Polsce jest obecnie 431 fotoradarów i 30 odcinkowych pomiaru średniej prędkości. ITD ma też 29 mobilnych fotoradarów. Ich wykorzystanie kuleje – jedna czwarta fotoradarów ma tak wysoko ustawione progi, by praktycznie nie łapać kierowców. Jak nie dawno ujawniliśmy, z powodu luki prawnej co trzeci kierowca nie odpowiada na wezwania GITD i w ten sposób nie płaci mandatu (czytaj więcej).

ai