Connect with us

Infrastruktura

Tak się robi bezpieczne drogi. Chcieli przejścia – zarządca nie zgodził się na takie bez sygnalizacji

Opublikowano

-

Firma z Jaworzna domagała się przejścia dla pieszych niedaleko zakładów. Zarządca drogi odmówił postawienia innego niż z sygnalizacją, bo byłoby to zbyt niebezpieczne. Przedsiębiorstwo zapłaciło za światła

Miejski Zarząd Dróg i Mostów nie zgodził się na budowę przejścia bez sygnalizacji świetlnej prowadzącego w sumie przez cztery pasy ruchu. Lokalna firma, która wnioskowała o przejście, zgodziła się sfinansować sygnalizację. Fot. MZDiM Jaworzno

Miejski Zarząd Dróg i Mostów nie zgodził się na budowę przejścia bez sygnalizacji świetlnej prowadzącego w sumie przez cztery pasy ruchu. Lokalna firma, która wnioskowała o przejście, zgodziła się sfinansować sygnalizację. Fot. MZDiM Jaworzno

To kolejny przykład, który wyjaśnia, dlaczego Jaworzno stało się nieformalną stolicą bezpieczeństwa drogowego w Polsce (tak skutecznie zmieniało infrastrukturę, że doprowadziło do sytuacji, że przez kilkanaście miesięcy nikt tam na drogach nie zginął.

Firma Aneks – producent wkładek do butów zatrudniający blisko pół tysiąca osób – domagała się wytyczenia przejścia dla pieszych w pobliżu swoich budynków. Miało ono przeciąć ulicę Młynarską. To akurat krótki odcinek obwodnicy miasta, mający dwie jezdnie z dwoma pasami ruchu.

Miejski Zarząd Dróg i Mostów w Jaworznie powiedział więc twardo, że nie zbuduje tam przejścia bez sygnalizacji, bo to – niestety częste na polskich drogach – stwarzanie bardzo ryzykownego miejsca. Pokonanie czterech pasów ruchu to narażanie ludzi na poważne niebezpieczeństwo.

Zarządca postawił ultimatum – albo powstanie kładka, albo sygnalizacja świetlna. Przedsiębiorstwo uznało te argumenty i ostatecznie zgodziło się sfinansować przejście dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Jest w trakcie budowy. „Infrastruktura może ratować życie. Może też zabijać” – podsumował na Facebooku Tomasz Tosza, zastępca dyrektora MZDiM w Jaworznie.

Połowa potrąconych pieszych w Polsce doznaje krzywdy na pasach

W Polsce piesi stanowią wyższy niż średnio w UE odsetek wśród wszystkich ofiar śmiertelnych wypadków – przekracza on 30 proc. Do bardzo wielu wypadków dochodzi właśnie na przejściach dla pieszych.

Jak alarmowaliśmy w ubiegłym roku na brd24.pl już połowa potrącanych w Polsce pieszych to ci, których kierowcy przejeżdżają na przejściach dla pieszych. Pod tym względem w bezpieczeństwie pieszych kraj cofnął się o dekadę.

Na brd24.pl wskazywaliśmy też – na przykładzie Niemiec – że za bezpieczeństwo na pieszych w dużej mierze odpowiedzialni są właśnie zarządcy dróg. Jeśli nie budują bezpiecznych przejść, to narażają ludzi na niebezpieczne sytuacje.

luz