Connect with us

Kronika wypadków

70-latek patrzył w GPS i zjechał prosto do Wisły. Prom od dawna tam nieczynny

Opublikowano

-

Starszy kierowca patrzył na nawigację i nie zauważył, że droga się skończyła. Z impetem wjechał do rzeki. Udało mu się uratować

Samochód 70-latka z Wisły po 3 godzinach wyciągnęli strażacy. Fot. Policja

Samochód 70-latka z Wisły po 3 godzinach wyciągnęli strażacy. Fot. Policja

Wczoraj (22 grudnia 2020 r.) wieczorem 70-letni mieszkaniec Warszawy jechał patrząc na wskazówki nawigacji. Jak potem tłumaczył – pogoda była zła, padał deszcz i miał bardzo ograniczoną widoczność… Nawigacja prowadziła go drogą do miejscowości Gassy a następnie na prom. Ten jednak nie działa już od listopada.

70-latek nie zauważył, że droga się kończy a zaczyna rzeka. I z impetem wjechał swoim samochodem marki KIA do Wisły. Miał dużo szczęścia, bo udało mu się wydostać z samochodu na brzeg o własnych siłach. Auto z rzeki dopiero po kilku godzinach udało się wyciągnąć strażakom.

ai