Connect with us

Prawo

Jasne zdanie ministra. Obowiązek jazdy na światłach w dzień nie zostanie zniesiony

Opublikowano

-

Ministerstwo Infrastruktury wytłumaczyło posłom Kukiz’15 i Konfederacji, dlaczego jazda w dzień na światłach ma sens

Samochodowe światła LED do jazdy dziennej. Fot. MTSRider18/CC ASA 3.0

Samochodowe światła LED do jazdy dziennej. Fot. MTSRider18/CC ASA 3.0

Całkiem niedawno posłowie Kukiz’15 i Konfederacji zapytali resort infrastruktury, czy nie należy zrezygnować z obowiązku jazdy na światłach w dzień. Wydaje się, że ich interpelacja mogła trafić na podatny grunt, bo już trzy lata temu minister Andrzej Adamczyk w Sejmie przypominał, że był jednym z posłów podpisujących wcześniej petycję o zniesienie tego obowiązku i zdania nie zmienił [czytaj o tym].

Dyskusja o tym obowiązku przetaczała się przez polską politykę nie tylko trzy lata temu, ale też w 2008 r., gdy Polska wprowadzała ten obowiązek. Wówczas Instytut Transportu Samochodowego przeprowadziła analizę, która obejmowała czas przed wprowadzeniem obowiązku i tuż po nim. Nie zauważono – a to był jedne z głównych publicznych zarzutów – że ten obowiązek pogorszył bezpieczeństwo na polskich drogach. Wręcz przeciwnie – np. w przypadku samochodów ciężarowych odnotowano redukcję wypadków w porze dziennej [czytaj o tej analizie].

Ministerstwo: to właściwy obowiązek i powinien zostać utrzymany

Wydaje się, że mimo wcześniejszego nastawienia ministra Adamczyka, jako szef resortu ma już inne zdanie na temat obowiązku jazdy na światłach w dzień. Resort w odpowiedzi posłom zaznaczył bowiem, że to korzystny dla bezpieczeństwa drogowego obowiązek i powinien zostać utrzymany.

Odpowiadający w imieniu ministerstwa wiceminister Rafał Weber przypomniał nie tylko istniejącą analizę ITS, ale też analizę prof. dr hab. inż. Wojciecha Żagana z Politechniki Warszawskiej, który jest uznanym ekspertem w tematyce techniki świetlnej. „Zgodnie z tą analizą, pojazd z włączonymi światłami mijania jest lepiej widoczny, co należy rozumieć jako możliwość jego wcześniejszej identyfikacji. Konkluzja analizy jednoznacznie wskazuje, że prawny obowiązek używania świateł podczas jazdy w dzień jest słusznym i uzasadnionym rozwiązaniem zmniejszającym zagrożenie wypadkami w ruchu drogowym i powinien być utrzymany. W opinii prof. Żagana, nie występują negatywne skutki tego rozwiązania dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, środowiska, ani dla innych istotnych sfer życia” – napisał wiceminister Weber.

Przedstawiciel resortu zauważył, że wyłącznie Austria zdecydowała się z tego obowiązku zrezygnować w 2008 r. Wskazywano tam nie tylko a aspekt ekologiczny, ale i na negatywny wpływ używania świateł (pomimo lepszej widoczności pojazdów) na bezpieczeństwo, zwłaszcza kierujących motocyklami i motorowerami. Obowiązek jazdy na światłach w dzień ograniczono też – jedynie do sezonu zimowego w Chorwacji.

Z kolei obowiązek ten istnieje poza Polską jeszcze w 14 państwach Unii Europejskiej (Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Litwie, Łotwie, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Węgier i Włoch). W większości z wymienionych wyżej państw nakaz ten obowiązuje w ciągu całego roku, na wszystkich drogach.
W części krajów, gdzie nie ma obowiązku (Hiszpania, Irlandia, Niemcy, Luksemburg), instytucje państwowe odpowiedzialne za kwestie bezpieczeństwa ruchu drogowego zalecają stosowanie świateł w ciągu dnia dla zwiększenia bezpieczeństwa jazdy.

Są też dowody – z badań poza Polską – że obowiązek jazdy na światłach w dzień poprawia bezpieczeństwo na drogach. Ministerstwo przytacza istnienie takich badań z Holandii – przeprowadzonych przez Instytut Badań Naukowych (TNO) wraz z Instytutem Badań Bezpieczeństwa Drogowego.

CZYTAJ CAŁĄ ODPOWIEDŹ NA INTERPELACJĘ

Inne niebezpieczeństwo – niewidzialni w deszczu

Ze światłami do jazdy dziennej są w Polsce inne problemy niż te, że obowiązkowo trzeba na nich jeździć w dzień. Jak przyznaje Policja, coraz więcej kierowców samochodów wyposażonych w takie światła w technologii LED (włączają się tylko z przodu), przy złej pogodzie np. deszczu nie włącza świateł mijania. Samochody są w ten sposób niewidzialne dla kierowców jadących za nimi [czytaj o tym].

Ten problem nie dotyka jedynie naszego kraju. Jak wynika z brytyjskich badań, jazda na DDR przy słabej widoczności sprawia, że aż 62 proc. kierowców ma kłopot z dostrzeżeniem auta jadącego przed nimi [czytaj o tym].

W dużym projekcie nowelizacji dotyczącej pracy stacji diagnostycznych w Polsce – którą ostatecznie z Sejmu wycofano w ostatniej chwili – zapisane były zmiany dotyczące także świateł do jazdy dziennej. Diagności mieli być zmuszeni do korzystania z bardziej wiarygodnych urządzeń kontrolnych i kontrole świateł miały objąć też LED-y do jazdy w dzień [czytaj o tym].

luz