• Home »
  • Prawo »
  • Rząd poparł pomysł Ziobry: co najmniej 2 lata więzienia dla pijanego sprawcy wypadku

Rząd poparł pomysł Ziobry: co najmniej 2 lata więzienia dla pijanego sprawcy wypadku

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Rząd przyjął projekt zaostrzający kary wobec kierowców, którzy spowodowali wypadki po pijanemu lub pod wpływem substancji odurzających. Będzie za to grozić najmniej 2 lata więzienia

Alkomat Fot. Elza Fiúza/ABr

Pijani kierowcy wypadków będą karani surowiej – na minimum dwa lata trafią do więzienia. Fot. Elza Fiúza/ABr

Rząd Beaty Szydło przyjął nowelizację Kodeksu karnego i innych przepisów zaproponowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości pod koniec ubiegłego roku.

Co zakładają zmiany przygotowane przez resort Zbigniewa Ziobry? Przede wszystkim zmieni się dolny limit kary wymierzanej kierowcom, którzy pod wpływem alkoholu lub używek spowodowali wypadek z ofiarami lub ciężko rannymi. Sąd będzie musiał ich skazać na co najmniej 2 lata więzienia i to bezwzględnego.

Do dwóch lat zostanie wydłużony okres karalności za wykroczenia na drodze do 2 lat. Z danych resortu wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat rosła liczba przedawnień w sprawach wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji. W 2013 r. przedawniło się 520 spraw (z 267921), w 2014 – 928 (z 324445), a w 2015 – 1039 (z 340730).

Do pięciu lat pozbawienia wolności wzrośnie górna granica kary dla osób, które nie przestrzegają sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Ucieczka przed policyjną kontrolą będzie przestępstwem karanym obligatoryjnym zakazem prowadzenia pojazdów. Grozić będzie też za to do pięciu lat więzienia. Ze statystyk policyjnych wynika, że takich przypadków policja odnotowuje coraz więcej. Świadczy o tym rosnąca liczba postępowań po wnioskach policji z art. 92 Kodeksu wykroczeń. W 2013 r. wszczęto ich – 17377, w 2014 – 19709, a w 2015 – 23320.

Jak te zmiany mogą wpłynąć na sytuację na polskich drogach – pisaliśmy na portalu brd24.pl tuż po ujawnieniu pomysłów resortu sprawiedliwości.

ai