• Home »
  • Prawo »
  • Sprawca wypadku ze skutkiem śmiertelnym będzie sądzony jak zabójca

Sprawca wypadku ze skutkiem śmiertelnym będzie sądzony jak zabójca

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Wielka Brytania planuje zaostrzyć kary dla kierowców. Za zabicie kogoś na drodze w skutek niebezpiecznej jazdy lub pod wpływem używek będzie groziło dożywocie

Za spowodowanie śmiertelnego wypadku ma grozić w Wielkiej Brytanii dożywocie. Fot. CCO

Za spowodowanie śmiertelnego wypadku w skutek nieostrożnej jazdy lub pod wpływem używek ma grozić w Wielkiej Brytanii dożywocie. Fot. CC0

Brytyjskie ministerstwo sprawiedliwości poinformowało w poniedziałek, że pracuje nad zaostrzeniem przepisów dla drogowych zabójców. Tym, którzy spowodowali wypadek jadąc zbyt szybko, ścigając się z innymi kierowcami lub używając telefonu komórkowego ma grozić dożywocie a nie maksymalnie 14 lat pozbawienia wolności jak do tej pory. W kodeksie pojawi się też nowe przestępstwo:  spowodowanie poważnych obrażeń w wyniku nierozważnej jazdy. Będzie zagrożone karą więzienia.

Minister Dominic Raab zapewnił, że ministerstwo przed wypracowaniem zmiany w przepisach przyglądało się wyrokom w sprawach wypadków drogowych. Analizie poddało 9 tys. spraw. Przyglądając się najpoważniejszym przypadkom, biorąc pod uwagę  cierpienie jakiego doznali bliscy ofiar wypadków i wymiar kar za inne poważne przestępstwa doszli do wniosku, że kierowcy prowadzący z brawurą i pod wpływem środków odurzających zasługują na najwyższy wymiar kary.

Co z rowerzystami?

Ze statystyk wynika, że w 2016 r. w Wielkiej Brytanii sąd skazał za spowodowanie śmierci w wyniku nieostrożnej jazdy 157 osób, a kolejne 32 usłyszały wyroki za jazdę pod wpływem środków odurzających.  Nowe przepisy mają sprawić, że drogowi zabójcy poniosą karę współmierną do krzywdy jaką wyrządzili.

Brytyjski rząd poinformował, że w sprawie podniesienia kar za spowodowanie śmierci na drodze prowadził konsultacje już od grudnia 2016 r. W ciągu trzech miesięcy uzyskał 9 tys. opinii na ten temat.  70 proc.  respondentów było zdania, że maksymalną karę za spowodowanie śmierci na drodze powinno być dożywotnie więzienie.

Nowe przepisy mają być procedowane przez parlament tak szybko jak to tylko możliwe. Jednocześnie Departament Transportu zastanawia się czy podobnej miary nie stosować wobec rowerzystów i nie karać ich za spowodowanie śmiertelnego wypadku na drodze podobnie jak kierowców samochodów.

Debata po wypadku spowodowanego przez Polaka

W Wielkiej Brytanii wielka debata na temat bezpieczeństwa na drodze przetoczyła się po tym jak w sierpniu 2016 r. na trasie A34 w Anglii polski kierowca ciężarówki spowodował wypadek, w którym zginęły cztery osoby (kobieta i troje dzieci), a pięć zostało rannych, w tym jedna ciężko. Na nagraniu z kabiny, które pokazywały media widać jak 30 letni Polak zmienia muzykę w telefonie komórkowym. Zajęty sprzętem nie zauważył, że samochody przed nim się zatrzymały. Z pełna prędkością wjechał w kolumnę stojących przed nim aut.

Mężczyzna został skazany na 10 lat więzienia. Po odbyciu kary przez 7 lat nie będzie mógł prowadzić pojazdów. Sędzia uznała, że prowadził samochód w taki sposób, iż równie dobrze mógłby jechać z zamkniętym oczami. „Każdy prowadzący samochód i jednocześnie korzystający z telefonu jest winny niebezpiecznej jazdy. Wystarczy tylko sekunda, aby zabić kogoś, zniszczyć komuś życie” – uzasadniała swój wyrok sędzia Maura McGowan.

AN