• Home »
  • Prawo »
  • Nie trzeba włączać lewego kierunkowskazu przed rondem – sąd zaprzecza instruktorom i egzaminatorom

Nie trzeba włączać lewego kierunkowskazu przed rondem – sąd zaprzecza instruktorom i egzaminatorom

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Wjeżdżając na rondo nie zmienimy kierunku ruchu, więc nie musimy tego sygnalizować, dopiero zjeżdżając z niego należy włączyć prawy kierunkowskaz – uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie. Zajmował się sprawą oblanego egzaminu z powodu niewłączenia lewego kierunkowskazu na rondzie

Rondo. Fot. CC0

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie orzekł, że wjeżdżając na rondo kierowca nie musi sygnalizować lewym kierunkowskazem tego, że będzie chciał skręcać. Fot. CC0

Rodziny, w których jest kilka pokoleń kierowców toczą ten spór przy okazji każdej wspólnej wyprawy. Jak używać kierunkowskazów na rondzie?
Kierowcy w wieku 50., 60. czy 70 lat chcąc skręcić w lewo na rondzie, mrugają lewym kierunkowskazem przed wjazdem na to skrzyżowanie.
Ci w wieku średnim, którzy egzamin na prawo jazdy zdali 10-15 lat temu, pukają się w czoło argumentując, że nie trzeba sygnalizować kręcenia się na rondzie, bo przecież może mieć więcej zjazdów niż trzy i nie wiadomo właściwie, co się sygnalizuje – sami sygnalizują prawym kierunkowskazem to, że szykują się do zjazdu z ronda.
W sukurs starszemu pokoleniu przychodzą z kolei najmłodsi adepci kierownicy, bo w ostatnich latach szkoły jazdy chcąc dostosować się do tego, czego oczekują egzaminatorzy, zaczęły uczyć włączania lewego kierunku przed wjazdem na rondo. A egzaminatorzy uważają, że zgodnie z Prawem o Ruchu Drogowym kierowca musi sygnalizować zamiar wykonania manewru przed jego dokonaniem.

Spór już dwukrotnie zakończył się głośnym wyrokiem sądowym – o czym jako pierwsza informowała „Rzeczpospolita”. Pod koniec 2016 r. orzeczenie w sprawie kierunkowskazów na rondzie wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Uznał, że kierowca wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem. Pod koniec stycznia podobne orzeczenie wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie.

Znak C-12, czyli nie zmieniasz kierunku

Sprawa, którą rozpatrywał WSA w Lublinie dotyczy kierowcy, który podszedł do egzaminu na prawo jazdy i dwukrotnie będąc na rondzie nie sygnalizował lewym kierunkowskazem na polecenie egzaminatora – że ma na rondzie skręcić w lewo. Egzaminator uznał, że dwa razy popełnił błąd. Kierowca się z nim nie zgodził i poprosił o przerwanie egzaminu po czym złożył skargę na jego przebieg.

Egzamin unieważnił Marszałek Województwa Lubelskiego. Uznał bowiem, że egzaminowany kierowca wykonując skręt w lewo na rondzie, nie wykonywał zmiany kierunku jazdy i w związku z tym sygnalizowanie manewru nie było wymagane. Podobnego zdania było Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Uznało, że choć kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu, to w przypadku miejsc oznaczonych znakiem C-12 „ruch okrężny” kierujący poruszając się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku zachowuje swój dotychczasowy kierunek ruchu. Nie ma zatem czego sygnalizować lewym kierunkowskazem.„Zmiana kierunku ruchu następuje dopiero przy opuszczaniu skrzyżowania o ruchu okrężnym. Z momentem opuszczenia ronda kierujący pojazdem powinien manewr ten zasygnalizować poprzez włączenie prawego kierunkowskazu. Wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem. Nie dotyczy to sytuacji, gdy wjazd na takie skrzyżowanie jest połączony ze zmianą pasa ruchu – w przypadku konieczności ominięcia przeszkody, czy też zmiany pasa na samym skrzyżowaniu, jeśli posiada ono co najmniej dwa pasy ruchu” – napisało SKO.

Obie decyzje egzaminator zaskarżył do sądu. SKO wniosło o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie podzielił zdanie SKO. Podjął decyzje o oddaleniu skargi egzaminatora, podtrzymał tym samym decyzję o unieważnieniu egzaminu praktycznego, którego dotyczył spór. „Przy wjeździe na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie następuje zmiana kierunku jazdy i brak podstaw by zamiar wykonania takiego manewru należało wcześniej zasygnalizować” – napisał w uzasadnieniu WSA.

Orzeczenie nie jest prawomocne, ale jego uprawomocnienie się nie zamknie sporu, bo nawet wśród prawników znajdą się tacy, którzy przepis interpretują inaczej.
Pomóc mogłoby takie przeformułowanie przepisu, by nie zostawiał on żadnych wątpliwości co do interpretacji ani nadinterpretacji.
Ministerstwo Infrastruktury podobno niebawem zaprezentować ma w końcu pomysł na zmiany w systemie szkolenia i egzaminowania polskich kierowców. Czy przy okazji rozwiąże problem z tym, co i jak sygnalizować na rondzie i uściśli przepisy?

AN