Connect with us

Rozmowy i opinie

Janusz Popiel: przepisy dotyczące korytarza życia i jazdy na suwak trzeba szybko znowelizować

Opublikowano

-

Gdyby ściśle zgodnie z nowym prawem ustawiać „korytarz życia” to musiałoby zostawać za mało miejsca na przejazd pojazdów uprzywilejowanych. Z kolei jazda na suwak może stwarzać zagrożenie w przypadkach znacznego obniżenia dopuszczalnej prędkości

Janusz Popiel, prezes Alter Ego Fot. archiwum prywatne

Janusz Popiel, prezes Alter Ego Fot. archiwum prywatne

 

Z niewiadomych przyczyn ustawodawca wymyślił sobie, że polskim kierowcom do pełni szczęścia brakuje dodatkowych regulacji prawnych dotyczących „korytarza życia”, to znaczy ułatwienia przejazdu pojazdom uprzywilejowanym „w warunkach znacznego natężenia ruchu” oraz kolejności przejazdu na jezdni z co najmniej dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku w sytuacji, gdy nie istnieje możliwość kontynuacji jazdy którymś z pasów ruchu z powodu wystąpienia przeszkody na tym pasie ruchu lub jego zanikania „w warunkach znacznego zmniejszenia prędkości”.

Obydwie zmiany zostały przyjęte wręcz entuzjastycznie przez media. Tyle, że takie przyjęcie mogło wynikać jedynie z niezapoznania się z ich ustawowym brzmieniem.

Zarówno przepisy dotyczące „korytarza życia”, jak i dotyczące „jazdy na suwak” napisane są fatalnie. Szkoda, że umknęło to uwadze Sejmu, Senatu i Prezydenta. Oczywiście, udowodnienie takiego stanowiska jest moim obowiązkiem. Przy czym, co wykażę poniżej, nie jest to skomplikowane zadanie. Zacznę od tzw. „korytarza życia”

„2. W warunkach zwiększonego natężenia ruchu pojazdów utrudniającego swobodny przejazd pojazdu uprzywilejowanego w celu umożliwienia swobodnego przejazdu tego pojazdu:
1) na jezdni z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku kierujący pojazdem poruszający się lewym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a kierujący pojazdem poruszający się prawym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasa ruchu;
2) na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku kierujący pojazdem poruszający się skrajnym lewym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a kierujący pojazdami poruszający się pozostałymi pasami ruchu są obowiązani usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasów ruchu.”

Tak to ma wyglądać według Ministerstwa Infrastruktury:

Korytarz życia Źródło: MI

 

Pomijając fakt, że „warunki zwiększonego natężenia ruchu” są pojęciem trudnym do jednoznacznego zdefiniowania i mogą podlegać dowolnej interpretacji, to największym błędem ustawodawcy jest zobowiązanie kierujących do zjeżdżania jak najbliżej krawędzi lewego, czy też prawego pasa ruchu.

Zgodnie z Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie z dnia 2 marca 1999 r. (Dz.U. Nr 43, poz. 430) tj. z dnia 23 grudnia 2015 r. (Dz.U. z 2016 r. poz. 124), zależnie od kategorii drogi, szerokość pasa ruch na drogach poza obszarem zabudowanym, z co najmniej dwoma pasami ruchu w jednym kierunku, może wynosić:
1) na drodze klasy A-3,75 m;
2) na drodze klasy S:
a) dwujezdniowej – 3,75 m lub 3,50 m,
b) jednojezdniowej – 3,75 m;
3) na drodze klasy GP i G-3,50 m;
4) na drodze klasy Z – 3,00 m;

Zakładając, że na lewym pasie porusza się samochód osobowy o szerokości ponad 2 metrów, a na prawym samochód ciężarowy o szerokości ok. 2,5 m, to po zjechaniu samochodu osobowego do lewej krawędzi pasa, a ciężarowego do prawej krawędzi pasa, wolna przestrzeń między nimi wyniesie:
Mniej niż 1,5 m dla dwóch pasów ruch po 3,0 m (2x3m-(2m+2,5 m)
Mniej niż 2,5 m dla dwóch pasów ruchu po 3,5 m (2×3,5m-(2m+2,5m)

W obydwu przypadkach swobodny przejazd jakiegokolwiek pojazdu uprzywilejowanego będzie niemożliwy.

A teraz „jazda na suwak”:

po ust. 4 dodaje się ust. 4a i 4b w brzmieniu:
„4a. W warunkach znacznego zmniejszenia prędkości na jezdni z więcej niż jednym pasem ruchu w tym samym kierunku jazdy, w przypadku gdy nie istnieje możliwość kontynuacji jazdy pasem ruchu z powodu wystąpienia przeszkody na tym pasie ruchu lub jego zanikania, kierujący pojazdem poruszający się sąsiednim pasem ruchu jest obowiązany bezpośrednio przed miejscem wystąpienia przeszkody lub miejscem zanikania pasa ruchu umożliwić jednemu pojazdowi lub jednemu zespołowi pojazdów, znajdującym się na takim pasie ruchu, zmianę tego pasa ruchu na sąsiedni, którym istnieje możliwość kontynuacji jazdy.
4b. W warunkach znacznego zmniejszenia prędkości na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku jazdy, w przypadku gdy nie istnieje możliwość kontynuacji jazdy dwoma pasami ruchu z powodu przeszkód na tych pasach ruchu lub ich zanikania, jeżeli pomiędzy tymi pasami ruchu znajduje się jeden pas ruchu, którym istnieje możliwość kontynuacji jazdy, kierujący pojazdem poruszający się tym pasem ruchu jest obowiązany bezpośrednio przed miejscem wystąpienia przeszkody lub miejscem zanikania pasów ruchu umożliwić zmianę pasa ruchu jednemu pojazdowi lub jednemu zespołowi pojazdów z prawej strony, a następnie jednemu pojazdowi lub jednemu zespołowi pojazdów z lewej strony”.

To wizja Ministerstwa Infrastruktury:

Jazda na suwak Źródło: MI

Ustawodawca zapomniał, że znaczne zmniejszenie prędkości nie zawsze jest związane z natężeniem ruchu. Może wynikać również z ograniczeń prędkości regulowanych oznakowaniem. Przykładowo, poza obszarem zabudowanym, na drodze dwujezdniowej z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku, administracyjnie dopuszczalna prędkość wynosi 100 km/h. W warunkach znikania jednego z pasów ruchu w danym kierunku zostaje ona ograniczona do 60 km/h, czyli znacznie. Przy tej prędkości umożliwienie jakiemukolwiek pojazdowi z zanikającego pasa wjazdu na pas sąsiedni w warunkach określonych ustawą może wywołać tragiczne następstwa.

Problemem będzie też ustalenie winnego spowodowania zdarzenia drogowego.
Jedynym rozwiązaniem w przypadku przepisów dotyczących zarówno „korytarza życia”, jak i „jazdy na suwak” jest jak najszybsze ich znowelizowanie. Innego wyjścia nie widzę.

Janusz Popiel
autor jest prezesem „Alter Ego-Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych