• Home »
  • Rozmowy i opinie »
  • Konrad Romik, dyrektor Sekretariatu KRBRD: w 2017 r. zginęło na drogach ok. 200 osób mniej, a powinniśmy ocalić dwa razy więcej

Konrad Romik, dyrektor Sekretariatu KRBRD: w 2017 r. zginęło na drogach ok. 200 osób mniej, a powinniśmy ocalić dwa razy więcej

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Cieszymy się z poprawy bezpieczeństwa w 2017 r. Ale żeby osiągnąć cel, który sobie zakładamy w 2020 r. powinniśmy obniżać rocznie liczbę ofiar wypadków nie o 200 ale o 400 osób. Jeszcze słabiej postępuje redukcja liczby ciężko rannych – mówi brd24.pl dyrektor Sekretariatu Krajowej Rady BRD Konrad Romik

Konrad Romik, Sekretarz Krajowej Rady BRD. Fot. SKRBRD

Konrad Romik, Dyrektor Sekretariatu Krajowej Rady BRD. Fot. SKRBRD

Dopiero kończy się styczeń – a do ofiar wypadków wlicza się także tych, którzy umrą w ciągu 30 dni od zdarzenia – ale można już chyba powiedzieć, że w 2017 r. na polskich drogach było lepiej?

Tak, mamy postęp w BRD w porównaniu z rokiem 2016. Mówimy jeszcze jednak o wstępnych danych, które wskazują, że w ubiegłym roku odnotowaliśmy o ok. 200 ofiar śmiertelnych mniej. Ostateczne dane będą znane niebawem.

To jest dobra wiadomość. Zła jest taka – że my nie do końca znów wiemy, dlaczego tak się stało…

Ze statystyki widać, że mamy spadek ofiar w prawie wszystkich kategoriach uczestników ruchu drogowego. Ale nie jest on tak duży, jakiego byśmy oczekiwali. Mamy dość duży postęp jeśli chodzi o ograniczenie ofiar śmiertelnych wśród kierujących pojazdami.
W tym roku będziemy próbować odpowiedzieć, dlaczego tak się dzieje – będziemy realizować projekt monitoringu zachowań uczestników ruchu drogowego.

Policja przygotowuje nowy system do zbierania danych o wypadkach. Rozumiem, że o tym się rozmawia w ramach Krajowej Rady BRD? I że już na etapie zbierania danych będziemy czuwać nad tym, by sprawy przyczyn wypadków były w Polsce bardziej precyzyjnie określane?

Bardzo cieszy nas to, że nadzór pracuje nad przygotowaniem elektronicznej karty zdarzenia drogowego. To niezmiernie ważne narzędzie nie tylko z uwagi na dane i możliwość ich analizy, ale również to informacja dla wszystkich instytucji i służb odpowiedzialnych za poprawę BRD. Im więcej danych, im więcej informacji o przyczynach wypadków, tym łatwiej będzie nam dobierać narzędzia i działać efektywniej.

W ubiegłym roku odbyła się duża kampania medialna dotycząca wzajemnego zrozumienia na drodze między pieszymi i kierowcami. Była tak często emitowana, że chyba mało kto w Polsce nie obejrzał?

Prowadziliśmy monitoring tej kampanii. Wynika z niego, że prawie 26 mln osób obejrzało ten spot co najmniej dwu- lub trzykrotnie. 
Samo dotarcie do ludzi oczywiście nie wiąże się automatycznie ze zmianą ich postaw i zachowań w ruchu drogowym. Trzeba jeszcze monitorować te zachowania po kampanii. I będziemy taką skuteczność kampanii sprawdzać w ramach jej ewaluacji. Wiedza o skuteczności kampanii jest potrzebna także nam do planowania kolejnych działań.

Z miękkimi działaniami typu kampanie nie mamy w Polsce kłopotu. Ale tych twardych, zmieniających rzeczywistość, nie udało się w ubiegłym roku przeprowadzić – że wspomnę już choćby tylko o ujednoliceniu dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym do 50 km/h w dzień i w nocy. Deklaracje i to ze strony całej Krajowej Rady BRD padły, także w Sejmie i nic dalej się nie wydarzyło…

To jest pytanie do decydentów, do parlamentu. Proszę pamiętać, że Zespół ds. Legislacji, który powstał w Krajowej Radzie BRD, przekazuje tylko rekomendacje zmian prawa. Ostateczna decyzja i sposób ich wprowadzania podlega konsultacjom i procedurze stanowienia prawa w parlamencie.

Czy podejmowaliście jakieś działania związane z regulacjami, które niebawem zaczną obowiązywać wraz z CEPiK 2.0? Bo są tam na razie takie zapisy, które spowodują np. to, iż po osiągnięciu 24 punktów karnych kierowca nie będzie trafił prawa jazdy, a będzie tylko płacił za obowiązkowy kurs. Nieusuwanie takich osób z dróg może i wpłynie pozytywnie na biznes szkoleniowy, ale bezpieczeństwa nam raczej nie poprawi. Sekretariat Krajowej Rady BRD będzie reagował w tej sprawie?

Budowa systemu CEPiK 2.0 to narzędzie, które pozwala na wdrażanie innych zmian ustawowych. To istotne m.in. ze względu na badania techniczne pojazdów oraz dotyczy to też zmiany systemu szkolenia i egzaminowania kierowców. O tych zmianach rozmawiamy w kraju od wielu lat. Będzie okres próbny i ostrzejsze sankcje dla młodych kierowców, a to grupa z którą na drogach mamy największy kłopot…

…ale ja nie mam wątpliwości związanych z tym, o czym pan mówi. Ja pytam – czy zgodzicie się na to, żeby kierowcom nie odbierać prawa jazdy po przekroczeniu 24 punktów karnych. Bo nijak nie widzę pozytywnego wpływu na BRD takiej zmiany, obawiam się negatywnych konsekwencji – bo przecież system punktów karnych jest tym, co czyni nadzór bardziej sprawiedliwym. Prawo jazdy może tracić także bogaty…

Projektowane zmiany dotyczą obligatoryjnego uczestniczenia w kursie reedukacyjnym. W projektowanych zmianach była też mowa o okresie 5-letnim, czyli że dokonanie w tym czasie kolejnego wykroczenia wiąże się z utratą prawa jazdy.

No tak, ale dziś traci się prawo jazdy od razu po przekroczeniu 24 punktów karnych, a teraz mamy dawać takim kierowcom jeszcze 5-letni okres szansy? Dziś znikają z dróg, po nowelizacji będą dalej jeździć, bo zapłacą za kurs. Pan to uważa za dobre rozwiązanie?

Myślę, że jest jeszcze sporo czasu, żeby rozstrzygnąć ewentualne zmiany w tym zakresie. Nic nie jest przesądzone.

A Krajowa Rada BRD jakie ma plany na ten rok? Będą nowe kampanie?

Na pewno wrócimy do zagadnienia, które trawi polskie bezpieczeństwo, czyli do sprawy nadmiernej prędkości. Planujemy szeroką kampanię w tym zakresie. Będziemy też prowadzić działania edukacyjne, ale i badawcze dotyczące propozycji poważnych zmian dotyczących wytycznych organizacji bezpiecznego ruchu pieszych – a szczegółowo mówiąc widoczności na przejściach dla pieszych. W tym roku te wytyczne chcemy konsultować. Prowadzone są też prace zmierzające do opracowania wytycznych dla bezpiecznej infrastruktury rowerowej. Ten projekt został rozpoczęty w 2017 roku roku, mamy ustalone poligony badawcze na obszarze całego kraju.

Miał pan też plan, by zacieśnić współpracę z wojewódzkimi radami BRD. To się udało? Będzie jakaś spójna polityka BRD prowadzona na szczeblu krajowym i samorządowym?

W ubiegłym roku odbyło się spotkanie Krajowej Rady BRD z Wojewódzkimi Radami BRD. Materializujemy ustalenia, których tam dokonaliśmy. Już niedługo zakończy się to uzgodnieniami dotyczącymi realizacji projektów prowadzonych przez KRBRD w terenie. Chcemy wspólnie pracować na terenie całego kraju np. w sprawie projektu przeznaczonego dla seniorów. 
Wierzymy, że już wszyscy z 16 sekretarzy wojewódzkich rad podpiszą wspólną deklarację i przystąpimy do wspólnej realizacji projektów, które dziś są prowadzone przez Radę, ale mogą być też prowadzone przy wsparciu wojewódzkich rad BRD. Ważne, że już pierwszy etap zakończyliśmy w ramach KRBRD w sprawie wymiany informacji na temat prowadzonych działań z regionami. Ważne aby się widzieć i monitorować wzajemnie co, gdzie i kiedy planujemy?…to nie tylko uspójnia działania, ale też wzmacnia efektywność prowadzonych projektów.
Wiedza o planowanych działaniach również będzie dostępna, również jako punkt informacyjny dla mediów i innych zagazowanych parterów społecznych. Rusza „Kalendarz wydarzeń BRD” na stronie Rady! Zachęcam do śledzenia przez cały rok…..

Ma pan kontakt z osobami zajmującymi się BRD w innych krajach, z ministrami. My cały czas gonimy jeszcze UE, ale może zauważa pan nowe trendy, które już powinniśmy naśladować?

Nacisk na problematykę BRD w Europie jest duży, bo w UE nastąpiła stagnacja w poprawie BRD. Jest spory nacisk na sprawy nadzoru nad kierowcami. Ale są też inicjatywy legislacyjne, które poprawę bezpieczeństwa mają stymulować. Jest wiele prac naukowo-badawczych, które pokazują nowe rozwiązania technologiczne. Przypomnę, że w tym roku będziemy mieli do czynienia ze zmianą podejścia w zakresie ratownictwa – czyli obowiązkowy system eCall montowany w nowych pojazdach, powiadamiający o zdarzeniu drogowym. Skróci się czas dotarcia z pomocą do poszkodowanych.

Czy przyglądamy się szczegółowym działaniom innych krajów? Na przykład temu, jak w Austrii zmieni się bezpieczeństwo po wprowadzeniu sankcji za nietworzenie korytarzy ratunkowych umożliwiających szybkie dotarcie pomocy do wypadku?

Nasi partnerzy z Austrii, Niemiec, ale i z Czech – informują nas o postępach w badaniach nad kwestią wprowadzenia „korytarza życia” . Materiały wskazują, jak to oddziaływuje na świadomość uczestników ruchu drogowego. Te badania są bardzo obiecujące. Sprawa korytarzy życia jest jednym z punktów, które są analizowane w resorcie.

A czy coś drgnie w Polsce w sprawie pomocy poszkodowanym w wypadkach? Oparliśmy to wszystko na działaniach organizacji pozarządowych. W innych krajach istnieją jednolite systemy, zapewniające procedury, pomoc ludziom w traumie.

To jeden z filarów Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W poprzednich latach stworzyliśmy katalog organizacji, żeby potrzebującym wskazać, gdzie takiej pomocy mogą szukać w każdym województwie. 
Jest wiele pomysłów na to, jak rozwiązać ten system. Zwracamy na to co roku uwagę uczestnicząc w obchodach Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych – tam się odbywają m.in. warsztaty dotyczące redukcji traumy związanej z wypadkiem drogowym.
Będziemy zwracać na to uwagę, dążyć do tego, żeby zdiagnozować ten system.

O jakiej redukcji ofiar wypadków w 2018 r. by pan marzył. Ale tak realnie, odkładając marzenie o Wizji Zero.

Chciałbym już w tym roku powiedzieć, że osiągnęliśmy zakładany na 2020 rok NPBRD poziom poprawy BRD w Polsce. Na razie są to mocne odchylenia od założeń. Czyli, żeby zbliżać się do założeń musielibyśmy w ubiegłym roku zanotować nie 200 ofiar mniej tylko 400! Do 2020 r. mamy mieć nie więcej niż 2 tys. ofiar wypadków. 
Dużo większy problem mamy z ciężko rannymi. Ich liczba powinna się zmniejszać jeszcze o 40 proc. w stosunku do tego, co osiągamy.

rozmawiał Łukasz Zboralski