Connect with us

Rozmowy i opinie

Wiesław Migdałek: Czy tłumaczenia Policji w sprawie znikających ze statystyk rannych naprawdę coś wyjaśniają?

Opublikowano

-

Jeśli Komenda Główna Policji twierdzi, że dopiero od tego roku staranniej prezentuje dane o wypadkach drogowych, to co do tej pory raportowała rządowi, Sejmowi i instytucjom europejskim takim jak ETSC? I w oparciu o co przez lata prowadziliśmy politykę BRD w kraju?

Wiesław Migdałek. Fot. arch. autora

Wiesław Migdałek. Fot. arch. autora

Obraz bezpieczeństwa na polskich drogach oparty na raportach pochodzących z systemu SEWiK jest o tyle ważny, gdyż właśnie na podstawie tych raportów otrzymujemy wiedzę i formułujemy wnioski na temat BRD. Obliczmy także różne wskaźniki, które pozwalają nam zrozumieć zmiany, jakie zachodzą w smutnym krajobrazie naszej drogowej rzeczywistości.

Na podstawie tychże raportów opinia publiczna jest informowana przez Komendę Główną Policji o stanie bezpieczeństwa na drogach podczas okresów szczególnych np. weekend majowy, okresy świąteczne, okres wakacyjny, akcja Znicz itp. Na podstawie tych raportów tworzone są inne, niezwykle ważne dokumenty jak np. raport o stanie bezpieczeństwa na polskich drogach – przedstawiany corocznie przez Sekretariat KR BRD sejmowej Komisji Infrastruktury, programy strategicznych działań na kolejne okresy (Narodowy Program BRD). Wreszcie, dane pochodzące z SEWiK są danymi oficjalnymi prezentowanymi w raportach European Transport Safety Council – czyli w międzynarodowych statystykach UE dot. BRD.

Obserwując od kwietnia tego głębokie spadki rannych (a co za tym idzie również wypadki), przy stałej wartości ofiar śmiertelnych, ważnym pytaniem jest, co jest czynnikiem powodującym taką istotną zmianę, która – nota bene – pojawiła się po raz pierwszy w policyjnej statystyce. Po naszej wcześniejszej publikacji [czytaj: Policyjny „cud”. Jak ze statystyk wypadków drogowych zaczęli znikać ranni], w której zaalarmowaliśmy o znikających rannych otrzymaliśmy oficjalną odpowiedź KGP [czytaj odpowiedź Policji], w której służba tłumaczy, iż powodem tych zmian jest lepszy nadzór nad procesem wprowadzania danych do SEWiK.

Trzy smutne wnioski wynikające z tłumaczenia Policji

Przyjmując to tłumaczenie i podesłaną tabelę z danymi, w których przedstawiono korekty dokonane w systemie (zapis z SEWiK na dzień 28.12.2018, a wiec są to dane zweryfikowane bardzo blisko tego co zobaczymy w raporcie rocznym – choć widać, że nie uwzględniają nawet pełnych danych za listopad, bowiem okres, w którym ktoś po wypadku umrze obejmuje 30 dni od zdarzenia), można sformułować trzy istotne wnioski.

Wniosek 1.
Z danych przesłanych przez KGP wynika, że nadzór nad poprawnością wprowadzania danych nie dotyczy pierwszego kwartału 2018 r., gdyż – jak wynika z tabeli – wartość korekt za ten okres jest na poziomie lat ubiegłych. Zatem nie otrzymamy w raporcie rocznym za 2018 r. prawdziwego obrazu rannych i wypadków.

Wniosek 2.
Jeśli przedstawiany obraz nieszczęść na polskich drogach jest prawdziwy od kwietnia 2018 r. (z uwagi na lepszy nadzór nad danymi) to rodzi się pytanie jak bardzo ten obraz był wykrzywiony w latach poprzednich – kiedy nadzór był gorszy? Porównując podobne wartości rannych – na podstawie raportów dziennych z lat 2017, 2016, 2015 można przyjąć, iż był on zawyżony o ok. 2500 rannych i ok. 1500 wypadków lub jeszcze więcej (jeśli uwzględnimy że I kwartał 2018 nie został objęty lepszym nadzorem i dane nie odzwierciedlają rzeczywistości).

Wniosek 3
Jeśli obniżenie wartości rannych i wypadków wynika z poprawy nadzoru wewnętrznej procedury Policji, to tak naprawdę w rzeczywistości nie mamy poprawy stanu BRD w Polsce w stosunku do roku ubiegłego. Potwierdza to główna wartość w statystyce, jaką jest liczba zabitych, a która jest na poziomie roku ubiegłego.

Nie mamy nic przeciwko poprawie wewnętrznej policyjnej procedury dot. raportowania, a wręcz przeciwnie, ale przestrzegamy przed formułowaniem wniosków o rzeczywistej poprawie BRD. Poprawiło się tylko na papierze.

Postawiony nam przez KGP zarzut wybiórczości danych użytych do analiz w poprzednim tekście jest nietrafiony. Analiz dokonano po zbadaniu wszystkiego, co było możliwe i co zostało oficjalnie przez KGP opublikowane – czyli 2948 raportów dziennych, 95 raportów miesięcznych i 7 raportów rocznych za okres: styczeń 2011-listopad 2018. Łącznie  to 3050 oficjalnych dokumentów z danymi zatwierdzonymi przez KGP.

Wiesław Migdałek