31-letni Ukrainiec aresztowany po wypadku. Odpowie za spowodowanie katastrofy

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Kierujący ciężarówką Ukrainiec nie zachował odpowiedniego odstępu i wjechał w zatrzymujące się samochody. Jako podejrzany o spowodowanie katastrofy lądowej trafił na trzy miesiące do aresztu

Wypadek w miejscowości Anielów zakwalifikowano jako katastrofę w ruchu lądowym. Fot. Policja

Wypadek w miejscowości Anielów zakwalifikowano jako katastrofę w ruchu lądowym. Fot. Policja

W środę 5 lipca w miejscowości Anielów (powiat garwoliński) scania z naczepą wjechała w busa, który wraz z poprzedzającymi go pojazdami zatrzymywał się, by umożliwić przejazd pojazdom z pobliskiej budowy. Ciężarówka wjechała w busa, a ten uderzył w kolejne samochody – fiata ducato, vw passata, peugeota 407, seata ibizę oraz vw caddy.

W sumie w wypadku wzięło udział 31 osób. 16 z nich z obrażeniami ciała zostało przetransportowanych do szpitali w Garwolinie, Mińsku Mazowieckim, Puławach oraz helikopterami do szpitali specjalistycznych w Warszawie i Lublinie.

Zatrzymany 31-letni obywatel Ukrainy stracił prawo jazdy i został zatrzymany przez policję. Dwa dni później stanął przed sądem jako podejrzany o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. Oprócz tego, że nie zachował odpowiedniego odstępu od poprzedzającego pojazdu to zdaniem policjantów nie zastosował się również do ograniczenia prędkości do 50 km/h. Sąd przychylił się do wniosku o tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Za spowodowanie katastrofy grozi nawet 10 lat więzienia.

W ubiegłym roku dramatycznie wzrosła liczba wypadków powodowanych przez kierowców ciężarówek (o blisko 40 proc.). Stanowią one ok. 10 proc. wszystkich wypadków wydarzających się rocznie w Polsce. [czytaj więcej o wzroście wypadków z ciężarówkami]

red