5 promili to śmiertelna dawka. A kobieta w Zabrzu kierowała samochodem

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

5 promili w organizmie miała kobieta, którą zatrzymali policjanci w Zabrzu. Przekonywała, że jest trzeźwa

Alkohol w kieliszku. Fot. rgbstock.com

Mieszkańcy Zabrza powiadomili policję, że samochodem jeżdżącym w dzielnicy Kończyce może kierować pijany kierowca. Policjanci zatrzymali renault megane. Za kierownicą siedziała w nim 40-latka, która przekonywała funkcjonariuszy drogówki, że jest trzeźwa.

Alkomat wskazał jednak 5 promili w jej organizmie. W dodatku okazało się, że kobieta już w 2008 r. straciła uprawnienia do kierowania za jazdę samochodem pod wpływem narkotyków. Odpowiadać będzie więc za jazdę mimo cofniętych uprawnień i za jazdę po pijanemu.

Przyjmuje się, że 4-5 promili alkoholu w organizmie może być już dawką wystarczającą do śmiertelnego zatrucia. Kobieta z Zabrza nie jest – niestety – rekordzistką kraju. Mężczyzna, który spowodował wypadek w 1995 r. miał we krwi 14,8 promila (zmarł na skutek obrażeń po wypadku). Z kolei u kierowcy, który w 2012 r. spowodował śmiertelny wypadek w Dobrołęce odnotowano wynik 22,3 promila alkoholu we krwi (próbka mogła zostać zabrudzona, bo pobrano ją z rany kierowcy. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń w szpitalu).
Najwyższy poziom stężenia alkoholu w Polsce miał mężczyzna z Podkarpacia. Mieszkaniec Alfredówki przeżył z wynikiem 13,74 promila alkoholu.

red