Babcia prosiła, żeby zwolnił. Nie posłuchał. Stracił prawo jazdy

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

26-latek z Otwocka jechał jak szalony – wyprzedzał na przejściach, rozpędzał się w obszarze zabudowanym do 150 km/h. Babcia, którą wiózł, prosiła, by zwolnił. Nie słuchał. Zatrzymali go policjanci i odebrali mu prawo jazdy

Radiowóz policji. Żródło: Policja.pl

Radiowóz policji. Żródło: Policja.pl

W niedzielne popołudnie (3 czerwca 2018 r.), patrolujący drogi policjanci z łukowskiej drogówki, zauważyli w Kienkówce jadącego z dużą prędkością volkswagena golfa.
W trakcie jazdy mundurowi zauważyli, że kierowca nie tylko jechał nawet 150 km/h w obszarze zabudowanym, ale i  wyprzedzał inne auta na przejściach dla pieszych.

Kiedy policjanci zatrzymali 26-latka, jego babcia powiedziała funkcjonariuszom, że w trakcie jazdy upominała wnuczka, aby jechał wolniej. Przekonywała go, że przecież im się nigdzie nie spieszy. Ale jej nie słuchał.

Policjanci ukarali mężczyznę mandatem i zatrzymali mu prawo jazdy. Będzie je mógł odzyskać po 3 miesiącach, ale wcześniej i tak musi zdać egzamin sprawdzający – bo przekroczył dozwoloną liczbę punktów karnych.

red