Connect with us

Bądź dobrym kierowcą

Bądź dobrym kierowcą #12: Bezpieczna odległość, czyli jaka w Polsce?

Opublikowano

-

Prawo wymaga od polskich kierowców zachowania bezpiecznej odległości od poprzedzającego ich pojazdu. Jaka to powinna być odległość?

Samochody na autostradzie Fot. CC0

Zachowanie bezpiecznego odstępu pomiędzy samochodami istotne jest zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu Fot. CC0

Niezachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu – taki powód wypadku podawany jest przez polską policję równie często jak „niedostosowanie prędkości do warunków na drodze”. Na polskich drogach kierowca ma zachować właściwy odstęp, ale miarą jego niewłaściwego zachowania jest dopiero fakt zaistnienia wypadku lub kolizji. To wygodne dla służb – łatwo oceniają winnego zdarzenia na drodze, ale niezbyt wygodne dla kierowców, zwłaszcza młodych, którzy nie mają jeszcze tyle doświadczenia, by intuicyjnie oceniać jaka ile metrów przerwy od poprzedzającego samochodu daje im szansę na reakcję. Starsi kierowcy też mogą mieć z tym problem, gdy wyjadą na autostradę. Tych dróg przybyło nam dużo dopiero w ostatniej dekadzie i nie wszyscy rozumieją, jak poważnie wzrost prędkości przekłada się na dystans potrzebny do zatrzymania – przy uwzględnieniu stałego czasu reakcji kierowcy.

Prawne światełko w tunelu

Na próżno szukać dobrych wskazówek w Prawie o ruchu drogowym. Polski kodeks w kwestii odległości między pojazdami uwzględnia jedynie przypadek jazdy w tunelu. I to tylko w tunelu dłuższym niż 500 m.
Wówczas prawo nakazuje (Prawo o ruchu drogowym, Art. 19.4) utrzymywać odstęp od poprzedzającego pojazdu nie mniejszy niż:
50 m – jeśli kierowca jedzie samochodem o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 t lub autobusem;
80 m – jeśli jedzie pojazdem innym niż autobusem i o DMC przekraczającym 3,5 t.

Poprawna odległość jest też określona jeszcze przy zatrzymaniu się w tunelu (Art. 47a) w korku ulicznym. Wówczas kierowca musi zostawić nie mniej niż 5 m odstępu od poprzedzającego go pojazdu.

Jest jeszcze jeden konkretny zapis – wyznaczający regułę dla kierowców pojazdów lub zespołu pojazdów przekraczającego 7 m oraz dla jadących pojazdami objętymi indywidualnym ograniczeniem prędkości. Gdy jadą poza obszarem zabudowanym na jezdniach dwukierunkowych o dwóch pasach ruchu utrzymywać taki odstęp od poprzedzającego ich pojazdu silnikowego, by wyprzedzające ich pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w taką lukę między nimi (Art. 19.3).

Czekając na przepis

A co polskie prawo podpowiada kierowcom osobówek, którzy chcieliby wiedzieć, jaka to poprawna odległość m.in. na drogach szybkiego ruchu? Kodeks drogowy (Art. 19.2. ust. 3) nakazuje kierowcy „utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu”.

To dość ogólne stwierdzenie. I kierowcy mają z nim poważny kłopot. Widać to za każdym razem, gdy wyjedzie się na autostradę lub drogę ekspresową – większość kierowców przy dużych prędkościach dojeżdża bardzo blisko zderzaka poprzedzającego pojazdu. Za duży odstęp uważają odległość ok. 10-20 m. To o wiele za mało.

Działająca przy Ministerstwie Infrastruktury Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ma w tym roku opracować przepisy dotyczące utrzymywania bezpiecznej odległości. Zanim w ogóle powstaną (i zanim trafią do prawa), kierowcy mogą wzorować się na rozwiązaniach przyjętych i sprawdzonych w krajach takich jak Niemcy czy Francja.

Dobrą zasadą – i łatwą do zapamiętania – jest utrzymywanie takiej odległości w metrach jaką daje połowa prędkości z jaką się jedzie. Czyli przy 100 km/h minimalna odległość od poprzedzającego pojazdu powinna wynosić 50 m. Przy maksymalnej prędkości autostradowej (140 km/h) odległość powinna wynosić co najmniej 70 m.
Należy też pamiętać, że to minimalna odległość, którą powinno się utrzymywać w dobrych warunkach na drodze. Niska temperatura, deszcz czy śnieg powinny powodować, że nie tylko jedziemy wolniej (dopuszczalna prędkość to nie cel do osiągnięcia – i w razie wypadku nawet jazda z dopuszczalną maksymalną prędkością może zostać uznana za „niedostosowaną do warunków”), ale że utrzymujemy też większy odstęp od poprzedzającego nas pojazdu. Bo droga hamowania w gorszych warunkach będzie dłuższa.

Tekst opracowany w ramach kampanii edukacyjnej BRD24.PL i Continental – „Bądź dobrym kierowcą”.
badz-dobrym-kierowca-belka2