Connect with us

Bądź dobrym kierowcą

Bądź dobrym kierowcą #25: Co odwołuje ograniczenie prędkości na drodze?

Opublikowano

-

Poznański fotoradar w trzy miesiące zarejestrował ponad milion kierowców jadących za szybko. Zapewne wielu z nich nie wiedziało, co odwołuje ograniczenie prędkości na drodze ustalone znakiem B-33. Warto to przypomnieć

Fotoradar miejskiego systemu w Poznaniu na ul. Dąbrowskiego rejestruje ponad milion przekroczeń prędkości w 3 miesiące. Źródło: Google Maps

Ulica Dąbrowskiego w Poznaniu. Do tego skrzyżowania znak B-33 podnosi limit prędkości do 70 km/h. Ale skrzyżowanie ten limit odwołuje, zatem przez chwilę obowiązuje 50 km/h – do momentu, gdy za skrzyżowaniem kolejny znak B-33 podnosi limit ponownie do 70 km/h. Fot. Google Maps

Poznańska ulica Dąbrowskiego. Dwa pasy ruchu w kierunku wyjazdu z miasta. Obszar zabudowany, ale znak B-33 ograniczający prędkość do 70 km/h pozwala jechać szybciej – właśnie do prędkości wyrażonej znakiem. Jest jednak skrzyżowanie. Za nim stoi fotoradar, a dalej kolejny znak B-33 wyznaczający limit 70 km/h.

Dlaczego fotoradar zapisał ponad milion kierowców jadących więcej niż 50 km/h? Z pewnością m.in. dlatego, że bardzo wielu kierowców nie pamięta, do jakiego momentu obowiązuje ich limit prędkości wyznaczany znakiem B-33.

Te zasady reguluje „Rozporządzenie ministra infrastruktury i spraw wewnętrznych w sprawie znaków i sygnałów drogowych” oraz jedna definicja z Prawa o ruchu drogowym.

Inne ograniczenie, odwołanie, obszar zabudowany, strefa zamieszkania

Zacznijmy od rzeczy najprostszych. W rozporządzeniu dotyczącym znaków i sygnałów drogowych definicja znaku B-33 „Ograniczenie prędkości” tłumaczy, do którego momentu kierowca musi trzymać się tego limitu.

Limit prędkości zostaje odwołany przez umieszczenie znaku B-34 „Koniec ograniczenia prędkości”. I ta sytuacja na pewno nikomu na drodze kłopotów nie stwarza.

Prawdopodobnie większość kierowców wie też, że limit ustanowiony znakiem B-33 zmienia się, gdy wjeżdżają do strefy zamieszkania wyznaczonej znakiem D-40.

Tak samo jasna sytuacja jest przy wjeździe w obszar zabudowany. Gorzej jednak może być ze świadomością opuszczania tego obszaru. Trzeba pamiętać, że znak B-33 (podwyższający lub obniżający prędkość w porównaniu do 50 km/h) ustawiony już w obszarze zabudowanym zostaje odwołany przez znak końca obszaru zabudowanego.
Przykład? Jedziemy drogą krajową, na której można jechać maksymalnie 90 km/h. Wjeżdżamy w obszar zabudowany – zwalniamy do 50 km/h (ewentualnie 60 km/h w nocy). W środku miejscowości zarządca stawia znak B-33 który ogranicza prędkość do 70 km/h. Możemy więc jechać maksymalnie więcej niż 50 km/h. Dalej jest już tylko tablica wyznaczająca koniec obszaru zabudowanego. Za nią możemy ponownie jechać maksymalnie 90 km/h.

Zarządca drogi może też podnieść limit prędkości na całym obszarze zabudowanym – gdy wraz ze znakiem początku obszaru zabudowanego mocuje znak B-33 z ograniczeniem prędkości wyższym niż 50 km/h np. do 70 km/h.
Warto wówczas pamiętać, że dozwolona wyższa niż 50 km/h prędkość w obszarze zabudowanym nie dotyczy tych samochodów osobowych, które holują inny pojazd silnikowy. Szybciej nie może też pojechać kierowca motocykla wiozący dziecko do lat 7 – bo jemu Prawo o ruchu drogowym zawsze pozwala jechać maksymalnie 40 km/h.

Skrzyżowanie – czyli kłopot

Jest jeszcze jedna sytuacja, gdy limit prędkości wyznaczany znakiem B-33 przestaje obowiązywać. I właśnie z tym problem ma wielu kierowców na poznańskiej ulicy Dąbrowskiego.

W rozporządzeniu dotyczącym znaków (§ 32. Znaki oznaczające koniec zakazów) zaznaczono też, że „jeżeli zakaz wyrażony przez znaki B-25, B-26, B-29, B-33, B-35, B-36, B-37 i B-38 nie jest uprzednio odwołany znakiem oznaczającym koniec zakazu, to obowiązuje on do najbliższego skrzyżowania; nie dotyczy to skrzyżowania na drodze dwujezdniowej, na którym wlot drogi poprzecznej znajduje się tylko z lewej strony i nie ma połączenia z prawą jezdnią”.

Zatem każdy wyznaczony limit prędkości znakiem B-33, także podniesienie limitu prędkości w ten sposób w obszarze zabudowanym, kończy się przed najbliższym skrzyżowaniem. Dalej należy jechać już 50 km/h (ewentualnie w nocy – 60 km/h).

Dość wyraźnie zaznaczono przy tym, że nie dotyczy to skrzyżowań na drogach dwujezdniowych, na których droga poprzeczna nie łączy się z prawą jezdnią – tylko skrzyżowanie jest na lewej jezdni. Wówczas znak B-33 nie zostaje odwołany.

Wszystko byłoby już dalej łatwe, gdyby nie to, że nie każdy dobrze pamięta, czym właściwie jest skrzyżowanie. Przypomnijmy więc definicję zapisaną w Prawie o ruchu drogowym (Art.2 ust. 10):

„skrzyżowanie” – przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową lub stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze”.

Zatem nie tylko klasycznie pojmowane przez kierowców skrzyżowanie odwołuje limit wyznaczony znakiem B-33, ale także m.in. rozwidlenie drogi np. gdy część pasów ruchu prowadzi na wiadukt nad skrzyżowaniem.

Z drugiej strony należy pamiętać, że połączenie z drogą gruntową (oraz rozwidlenie)  lub dojazdem do posesji czy parkingu nie jest skrzyżowaniem i nie odwołuje limitu prędkości wyznaczonego znakiem B-33.

 

Tekst opracowany w ramach kampanii edukacyjnej BRD24.PL i Continental – „Bądź dobrym kierowcą”.
badz-dobrym-kierowca-belka2