Connect with us

Społeczeństwo

Były poseł Zawisza odpowie za przestępstwo na drodze

Opublikowano

-

Prokuratura Okręgowa w Warszawie ujawniła opinię biegłego. Uznał potrącenie rowerzystki przez Artura Zawiszę za wypadek drogowy. Polityk prawicy usłyszy więc zarzut spowodowania wypadku drogowego, co jest przestępstwem

Artur Zawisza (z prawej). Fot. Piotr Drabik/Flickr/CC BY 2.0

Artur Zawisza (z prawej). Fot. Piotr Drabik/Flickr/CC BY 2.0

25 października polityk prawicy Artur Zawisza w Warszawie jechał mercedesem. Skręcał z ul. Beethovena w Sobieskiego. Zdaniem policji nie ustąpił wówczas pierwszeństwa rowerzystce jadącej po drodze dla rowerów. Kobieta została ranna i przewieziono ją do szpitala.

Szybko wyszło na jaw, że polityk prowadził samochód bez wymaganych uprawnień. Stracił bowiem prawo jazdy w 2-2016 r. za jazdę pod wpływem alkoholu.
W dodatku jeszcze tego samego dnia po potrąceniu rowerzystki policja ponownie zatrzymała Zawiszę, gdy prowadził samochód w stolicy.

Polityk na Twitterze pisał wówczas, że współczuje poszkodowanej, dodawał jednak, umniejszając wagę sprawy, że „Sama kolizja drogowa, jakich setki, ale zawsze przykra”.

Okazało się, że nie była to jednak kolizja. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała media, że jest już gotowa opinia biegłego w sprawie poszkodowanej przez Zawiszę. Uznał on, że kobieta doznała obrażeń ciała „skutkujących rozstrojem zdrowia na okres powyżej siedmiu dni”. Potrącenie rowerzystki zostanie więc zakwalifikowane jako wypadek – a to już jest przestępstwem a nie wykroczeniem jak kolizja.

Zarzuty wobec Zawiszy zostaną więc rozszerzone o spowodowanie wypadku drogowego (ma też zarzuty za jazdę bez uprawnień). Za to grozi kara więzienia.

luz