• Home »
  • Społeczeństwo »
  • Co druga kamizelka to lipa. UOKiK ostrzega przed „odblaskowymi” gadżetami, które nie odbijają światła

Co druga kamizelka to lipa. UOKiK ostrzega przed „odblaskowymi” gadżetami, które nie odbijają światła

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Inspekcja Handlowa skontrolowała sprzedawane na rynku kamizelki ochronne, odblaski i ochronniki słuchu. Zakwestionowała 30 proc. z wziętych pod lupę produktów. Badania laboratoryjne kamizelek wykazały, że połowa z nich nie zapewnia odpowiedniej widoczności 

Zanim przypniesz odblask sprawdź czy rzeczywiście odbija światło. Gwarancją jest znak CE umieszczony na opakowaniu lub bezpośrednio na odblasku. Fot. UOKiK

Zanim przypniesz odblask sprawdź czy rzeczywiście odbija światło. Gwarancją jest znak CE umieszczony na opakowaniu lub bezpośrednio na odblasku – przestrzega UOKiK. Fot. UOKiK

Inspektorzy Inspekcji Handlowej skontrolowali 41 przedsiębiorców. Przeprowadzili kontrolę w hurtowniach i sklepach w dziewięciu województwach. Tylko 9 proc. zbadanych przez Inspekcję Handlowa produktów było wyrobami polskimi. Najwięcej było tych wyprodukowanych w Chinach (18 proc.) Inspektorzy przyjrzeli się dokładnie 53 produktom i zakwestionowali 16 z nich (30,2 proc.). Główne zastrzeżenia to m.in. negatywny wynik testów laboratoryjnych wskazujących na zaniżony współczynnik luminancji świetlnej produktów, brak instrukcji dla użytkownika, czy nie przeprowadzenie procedury oceny zgodności produktu z normami Unii Europejskiej.

Uwaga na darmowe gadżety

Większość przedsiębiorców co do których zastrzeżenia miała Inspekcja Handlowa dobrowolnie usunęła błędy. W pięciu sprawach prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowanie. Teraz UOKiK przestrzega by odblaskowe gadżety kupować i używać z głową. Radzi by nie podchodzić bezkrytycznie do tych rozdawanych jako firmowe gadżety, bo mogą one jedynie przypominać odblaski. Jeśli produkt nie został poddany procedurze oceny zgodności, nie ma pewności co do tego czy rzeczywiście spełnia wymagania i odpowiednio odbija światło. Potwierdzeniem, że element odblaskowy spełnia wymagania jest znak CE, umieszczany bezpośrednio na odblasku lub na dołączonej etykiecie.

Jeśli mamy już w domu pakiet odblasków, które nosimy i nie mamy pewności czy były certyfikowane Maciej Krupiński z Instytutu Transportu Samochodowego, który profesjonalnie bada materiały odblaskowe, radzi jak zweryfikować czy nadają się do użytku. – Funkcjonalność odblasku można zweryfikować także samemu – po zmroku oświetlając jego powierzchnię z dalszej odległości latarką symulujący tym samym oświetlenie światłami pojazdu. Dostateczne odbijanie światła powinno zapewnić widoczność i bezpieczeństwo pieszego na drodze – mówi Krupiński.

Odblask zawsze w widocznym miejscu

Razem z zakupionym odblaskiem powinniśmy dostać instrukcję obsługi w języku polskim. Powinny być w niej zawarte informacje o tym jak i gdzie zamocować odblask, jak go prawidłowo używać, w jakich warunkach go nie stosować i jak go przechowywać, aby nie stracił właściwości.

UOKiK radzi by odblask nosić tak, aby oświetlały go reflektory samochodu. Im niżej, tym lepiej. Dzięki temu kierowca wcześniej nas zauważy. Odblask powinien być w widocznym miejscu, niezasłonięty szalikiem czy torbą. Jeśli idziemy zgodnie z przepisami lewą stroną drogi odblask powinien być umieszczony od strony ruchu pojazdów  – na prawej ręce lub nodze.

Stan odblasków trzeba sprawdzać. Jeśli naszyta na ubranie lub plecak taśma odblaskowa się wytarła, trzeba ją wymienić.  Jeśli zaś do odblasku z tworzywa sztucznego dostanie się woda pod wpływem wilgoci utraci on właściwości, więc też warto postarać się o nowy.

AN