Connect with us

Społeczeństwo

Historia 0,5 promila. 60 lat temu ustalono w Polsce próg stanu nietrzeźwości

Opublikowano

-

Mija właśnie 60 lat, odkąd w Polsce przyjęto, że 0,5 promila alkoholu w organizmie oznacza „nietrzeźwość” i wiąże się z konsekwencjami karnymi. Próg wyznaczyli naukowcy PAN

Kobieta pijąca alkohol. Fot. CC0

Kobieta pijąca alkohol. Fot. CC0

Już rozporządzenie z 1937 r. w Polsce (kodeks drogowy, art. 53 pkt 2a) znało pojęcie „stanu wskazującego na użycie alkoholu”. Zgodnie z postulatami lekarzy wygłaszanymi na zajazdach i konferencjach, którzy optowali za przyjęciem sztywnych granic oznaczania stężenia alkoholu we krwi, w polskim orzecznictwie przyjęto jako granicę 0,2 promila – jako próg, który uzasadnia odpowiedzialność karno-administracyjną.

„Wykrycie we krwi alkoholu powyżej 0,20 promila świadczy o tym, że dany osobnik w chwili pobrania próby krwi znajdował się w stanie wskazującym na użycie alkoholu” – zgodzono się z tym także później, w uchwale I Zjazdu Naukowego Medyków Sądowych w Warszawie, który odbywał się 15-16 grudnia 1955 r.

Lekarze i Sąd Najwyższy

To jednak, kiedy kierowca jest w myśl prawa w stanie „nietrzeźwości”, wyklarowało się dopiero w Polsce w roku 1960. Wówczas to – jak referował karnista prof. Tadeusz Cyprian („Odpowiedzialność karna za wypadki drogowe”, 1961 r.) – sprawa „progu nietrzeźwości” stała się przedmiotem obrad konferencji naukowej w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk.

To właśnie podczas tej konferencji 5 kwietnia 1960 r. ustalono, że stężenie alkoholu we krwi wynoszące ponad 0,5 promila uzasadnia odpowiedzialność karną z art. 28 i 30 ówczesnej ustawy przeciwalkoholowej.

Niedługo później, bo 23 czerwca 1960 r., Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów w wyroku stwierdził, że przyjęcie progu 0,5 promila w pełni uzasadnia przyjęcie stanu nietrzeźwości.

SN uzasadniał: „… nie ulega wątpliwości, że nie każde użycie alkoholu może być uznane za stan nietrzeźwości, a za stan ten może być uznane tylko takie użycie alkoholu, w wyniku którego następuje stan wywołujący już potencjalne niebezpieczeństwo w postaci możliwości naruszenia w tym stanie przepisów mających na celu ochronę społeczeństwa przed skutkami nadużycia alkoholu. Zgodnie z obecnym stanem wiedzy w zakresie wpływu alkoholu na organizm człowieka, stan wywołujący potencjalne zagrożenie rozpoczyna się z chwilą przekroczenia w krwi człowieka zawartości alkoholu 0,5 promila. W związku z powyższym należy ustalić dla praktyki sądowej za stan nietrzeźwości w rozumieniu przepisów ustawy z 10 XII 1959, a w szczególności art. 28 tejże ustawy — jest to stan, przy którym zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila”.

To od tego czasu polskie orzecznictwo przyjęło sztywna granicę wynoszącą właśnie 0,5 promila.

Niebezpieczeństwo potwierdzone

Z późniejszych badań naukowych wynika, że wiedza sprzed 60 lat w kontekście kierowców nie odbiegała od tego, co wiemy dziś. Ryzyko w wypadku istotnie rośnie od poziomu wyższego niż 0,4 promile. Przy stężeniu 0, 5 promila we krwi ryzyko wypadku jest trzykrotnie wyższe niż trzeźwego kierowcy. Przy stężeniu 0,8 promila – dziesięciokrotnie wyższe, 1,2 promila – trzydziestokrotnie, a powyżej tej wartości – nawet 200-krotnie. Przy większych stężeniach większe też jest prawdopodobieństwo, że wypadek będzie ciężki. Kierowca, który ma 1,5 promila alkoholu we krwi jest ok. 200 razy bardziej narażony na śmierć na drodze niż trzeźwy szofer („Polityka prewencyjna wobec nietrzeźwych kierowców w Polsce w latach 2006 – 2013”, Instytut Transportu Samochodowego, Warszawa 2014 r.).

Dziś ponad 80 proc. osadzonych w więzieniach za przestępstwa na drodze w Polsce stanowią nietrzeźwi sprawcy wypadków oraz recydywiści przyłapywani ponownie na jeździe po alkoholu.

Gdy pierwszy próg odpowiedzialności – za wykroczenie – w Polsce wynosi obecnie 0,2 promila, w wielu krajach UE jest on wyższy – zwykle 0,5 promila. Jednak od lat obecna jest światowa tendencja do obniżania dopuszczalnych limitów dla kierowców i w części państw kierowca musi mieć równie 0 promila we krwi.

W ubiegłym roku Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu (ETSC) rozpoczęła kampanię przekonującą do przyjęcia zerowego limitu alkoholu dla kierowców we wszystkich krajach UE. Kampanię wsparło zrzeszenie europejskich browarów.

ai