Connect with us

Społeczeństwo

Jechał ciężarówką pod prąd. „No przecież nikt nie zginął” – dziwił się interwencji policji

Opublikowano

-

Wrocławscy policjanci zatrzymali kierowcę ciężarówki, który jechał pod prąd na drodze wojewódzkiej. Kierowcy musieli uciekać z drogi. Szofer był zdziwiony interwencją: „Przecież nikt nie zginął” – tłumaczył się szofer

Kierowca ciężarówki jechał pod prąd na drodze wojewódzkiej na Dolnym Śląsku. Fot. Policja

Kierowca ciężarówki jechał pod prąd na drodze wojewódzkiej na Dolnym Śląsku. Fot. Policja

Wieczór. Droga wojewódzka na odcinku Długołęka – Oleśnica. Duże natężenie ruchu. Trasa rozdzielona barierą energochłonną. I ciężarówka która jedzie nie tym pasem, pod prąd. Taką sytuację zobaczyli wczoraj (3 grudnia 2018 r.) policjanci na Dolnym Śląsku.

Funkcjonariusze z Wrocławia dodają, że prawidłowo jadący kierowcy musieli uciekać z drogi, żeby nie narazić się na czołowe zderzenie z kolosem. Dlatego szybko zatrzymali kierowcę ciężarówki. 48-letni kierowca  był oburzony całą interwencją. Oświadczył policjantom, że według niego przecież nic się w sumie nie stało, bo nikogo nie zabił. Miał również pretensje o to, że funkcjonariusze go zatrzymali niepotrzebnie i przeszkadzają mu w pracy, obarczając kosztami postoju.

Policjanci zatrzymali my prawo jazdy i skierowali wniosek o ukaranie do sądu. Mężczyźnie grozi teraz wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

red