Connect with us

Społeczeństwo

Kierowca wiózł szefa MSWiA z prędkością 98 km/h w zabudowanym. Złapała ich policja

Opublikowano

-

Joachim Brudziński przyznał, że jego kierowca wiózł go za szybko w obszarze zabudowanym i złapała ich drogówka. Szef MSWiA publicznie bagatelizuje sprawę nadmiernej prędkości – stwierdził, że kierowca miał „pecha” wpadając na patrol

Joachim Brudziński, szef MSWiA Fot. Flickr/MSWiA

Joachim Brudziński, szef MSWiA Fot. Flickr/MSWiA

Jazda z nadmierną prędkością Służby Ochrony Państwa nie szokuje. Ale komentarz szefa MSWiA usprawiedliwiający taką jazdę i bagatelizujący skutki nadmiernej prędkości, może już szokować.

Joachim Brudziński przyznał na Twitterze, że rządowy kierowca, który wiózł go na odprawę służb mundurowych pod Opolem, znacznie przekroczył prędkość w obszarze zabudowanym – w miejscowości Trzebiszyn patrol drogówki zmierzył, że jechał 98 km/h. Obowiązywała tam dopuszczalna prędkość 50 km/h.

Kierowca rządowej limuzyny nie dostał nawet mandatu. Został przez funkcjonariuszy pouczony.

Tymczasem minister Brudziński na Twitterze skomentował to zdarzenie tak, jakby znaczne przekraczanie prędkości w obszarze zabudowanym było normą i to dopuszczalną. „Mój kierowca SOP na terenie powiatu kluczborskiego miał >>odrobinę<< za ciężką nogę” – stwierdził minister i dodał: „Pech (dla niego), że trafił na nieoznakowany patrol Policji”.

ai