Connect with us

Społeczeństwo

Ministerstwo w 5 lat wydało na BRD prawie 40 mln zł. A na drogach niebezpieczniej

Opublikowano

-

Interpelacja posłanki Hanny Gil-Piątek ujawniła wydatki Krajowej Rady BRD ulokowanej w resorcie infrastruktury. Od 2016 r. wydała ona prawie 40 mln zł na działania związane z poprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego. W tych latach bezpieczeństwo na polskich drogach przestało się poprawiać

Płonące pieniądze - banknoty. Fot. CC0

Fot. CC0

Posłanka Hanna Gil-Piątek pod koniec listopada napisała interpelację do Ministra Infrastruktury. W wielu szczegółowych pytaniach domagała się wiedzy o tym, co przez lata zrobiła ulokowana w tym resorcie Krajowa Rada BRD, skoro ubiegły rok był już kolejnym, w którym rok do roku zwiększyła się liczba Polaków ginących w wypadkach drogowych. „Potwierdza się więc to, na co zwracają uwagę policjanci, że wypadki mają coraz groźniejsze konsekwencje” – napisała posłanka.

40 mln zł na kampanie i szkolenia

Wśród swoich pytań Gil-Piątek zażądała też informacji z podziałem na lata dotyczącej tego, ile pieniędzy na własne działania wydała Krajowa Rada BRD w latach 2016-2019. To dobry zakres pytania, bo – jak wynika z danych policji o wypadkach – stagnacja w poprawie bezpieczeństwa na drogach zaczęła się właśnie w 2016. I trwa do dziś.

Okazuje się, że latami z resortu infrastruktury płynęły miliony złotych na działania związane z poprawą bezpieczeństwa. W sumie w latach 2016-2019 wydano 39,8 mln zł. Na co przeznaczono te pieniądze, skoro od 2016 r. bezpieczeństwo na polskich drogach przestało się wyraźnie poprawiać?

2016 r. – 1,3 mln zł

Jak wynika z odpowiedzi na interpelację udzielonej przez wiceministra infrastruktury Rafała Webera, w 2016 r. Sekretariat Krajowej Rady BRD wydał 1 276 802,55 zł. Wiceminister nie napisał, na co dokładnie przeznaczono te pieniądze. To wskazano dopiero przy wydatkach wyliczonych w kolejnych latach.

2017 r. – 15,4 mln zł

Z tej kwoty 13,7 mln zł wydano na kampanię społeczną na rzecz niechronionych uczestników ruchu drogowego. Na co wydano pozostałe 1,7 mln zł? Wiceminister nie napisał.

2018 r. – 10,6 mln zł

Prawie cała ta kwota została wydana na kampanię społeczną dotyczącą nadmiernej prędkości. Nie wiadomo, na co wydano 32,6 tys. zł, które pozostało po odliczeniu wydatków na kampanię.

2019 r. – 12,5 mln zł

Z tej kwoty 10,6 mln zł Sekretariat KRBRD wydał na kampanię społeczną dotyczącą konieczności udzielania pierwszeństwa przejazdu przez kierowców.
Kolejne 129,8 tys. zł wydano na „Ogólnopolskie szkolenia dla samorządowych zarządców dróg w zakresie stosowania inżynieryjnych środków poprawiających bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego”. Na co wydano pozostałe blisko 2 mln zł wiceminister nie odpowiedział.

2020 r. –  7,3 mln zł

Wiceminister napisał, że „planowane” było wydanie takiej kwoty. Z tego 3,3 mln zł  miało być przeznaczone na „Ogólnopolskie szkolenia dla samorządowych zarządców dróg w zakresie stosowania inżynieryjnych środków poprawiających bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego”.
Kolejnych 3,1 mln zł przeznaczone miało zostać na „Ogólnopolskie szkolenie nauczycieli w zakresie edukacji dzieci i młodzieży w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego”.
Na co wydano pozostały prawie milion złotych – wiceminister nie napisał.

Wiadomo, że to nie koniec milionowych wydatków na kwestie „edukacyjne”. W toku prac sejmowych jest rządowa nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, która wymagać będzie olbrzymiej kampanii informacyjnej – i prawdopodobnie te wydatki trzeba będzie ponieść w tym roku.
I będzie to jedyny od 5 lat sensowny wydatek edukacyjny Krajowej Rady BRD – bo związek z działaniami realnymi, w tym przypadku zmianami legislacyjnymi.

„Minister wszystko ocenia dobrze i wszystkie działania poprawiają BRD”

Czy wydatki na edukowanie społeczeństwa są złe? Nie. Takie też należy ponosić. Problem w tym, że Krajowa Rada BRD w resorcie za czasów ministra Andrzeja Adamczyka przez pięć lat wydawała te pieniądze prawie wyłącznie na kampanie edukacyjne, które nie były związane ani z poprawą infrastruktury, ani ze zmianami legislacyjnymi, ani ze zmianami dotyczącymi nadzoru. Wszyscy na świecie zdają sobie sprawę, że sens takich kampanii jest wówczas mizerny. I widać to dokładnie w statystykach obejmujących lata 40-milionowych wydatków Ministerstwa Infrastruktury.

Rok 2016 był pierwszym od 2011 r. gdy liczba wypadków w Polsce nie zmniejszyła się rok do roku, ale wzrosła – z 32 967 w roku 2015 do 33 664. Wzrosła też liczba ofiar śmiertelnych wypadków – do 3026 (z 2938 w roku 2015).
W późniejszych latach liczba samych wypadków spadała, ale liczba ofiar śmiertelnych już nie. Tylko w 2017 r. liczba zabitych w wypadkach zmniejszyła się rok do roku – do 2831 ofiar. W kolejnym roku wzrosła do 2862. A w ubiegłym roku znów wzrosła – do 2909.

Zaskakująca  jest więc odpowiedź wiceministra Webera na końcowe pytanie w interpelacji posłanki Hanny Gil-Piątek.

„Które działania, podejmowane przez Krajową Radę zdaniem Pana Ministra wpłynęły pozytywnie na bezpieczeństwo ruchu drogowego?” – dopytywała posłanka Gil-Piątek.

„Wszystkie wskazane wyżej działania podejmowane przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Sekretariat KRBRD wpływają pozytywnie na bezpieczeństwo ruchu drogowego” – odpowiedział wiceminister infrastruktury.

Łukasz Zboralski