Connect with us

Społeczeństwo

Najbezpieczniejsze miasto w Polsce przyciąga ludzi. Odnotowało wzrost mieszkańców

Opublikowano

-

O 2/3 mniej wypadków i o połowę mniej kolizji, a dwa lata temu przez ponad rok nie było ani jednego wypadku śmiertelnego. To musiało zadziałać. W Jaworznie po raz pierwszy od lat przybyło mieszkańców – sprowadzają się tam ludzie z innych miejscowości

Podróż, walizki Fot. CC0

W 2018 r. do Jaworzna wprowadziło się o 1200 osób więcej niż z niego wyjechało. Fot. CC0

Jaworzno jak inne miasta w regionie przez lata zmagało się z demograficzną zapaścią. I także w ubiegłym roku więcej ludzi tam zmarło niż się narodziło (dokładnie o 578). A jednak w 2018 r. pierwszy raz od lat liczba mieszkańców nie tylko przestała spadać. Wzrosła! Bo wprowadzili się nowi mieszkańcy. Według urzędników w ubiegłym roku Jaworzno liczyło 90 454 mieszkańców.

„W ubiegłym roku do Jaworzna wprowadziło się na stałe tysiąc dwieście osób więcej niż je opuściło. Jest nas nie tylko więcej niż w 2017. Jest nas nawet więcej niż w 2016” – wylicza na Facebooku Tomasz Tosza, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jaworznie.

Tosza, twarz sukcesu jakim stała się osiągnięta realnie we 2017 r. wizja zero (zero ofiar śmiertelnych wypadków drogowych), wylicza, co złożyło się na ten sukces. Jego zdaniem to m.in. skuteczna zmiana polityki transportowej, która uczyniła miasto bezpieczniejszym w ruchu drogowym. Dziś w Jaworznie liczba wypadków jest o 2/3 mniejsza niż wcześniej, dochodzi też do połowy mniej kolizji.

„To chyba było w Bydgoszczy, gdzie opowiadałem o naszych doświadczeniach z poprawianiem bezpieczeństwa na drogach. Po prezentacji podszedł do mnie jakiś sędziwy profesor uniwersytecki i wdaliśmy się w rozmowę. Mówił, że bardzo interesuje go nasz przypadek, bo śledzi zmiany w Jaworznie od lat i warto w końcu wysłać studentów na badania terenowe. Delikatnie zaoponowałem, bo cóż w nas takiego szczególnego. Na przykład od lat nie potrafimy sobie poradzić z demografią. Każdego roku mamy trochę mniej mieszkańców. Więcej umiera niż się rodzi. Z migracjami też słabo. On uśmiechnął się, położył dłoń na ramieniu i powiedział: – Spokojnie. To są procesy, którym trzeba dać czas. Kiedy ludzie dostrzegą, że sposób w jaki prowadzicie miasto, to nie jest przypadek, lecz pewny i dający gwarancje plan, to was wybiorą. To jest proces, który powtarza się wszędzie na świecie, choć w Polsce nie jest jeszcze wystarczająco dobrze zbadany” – wspomina Tosza.

Jaworzno nie tylko przebudowywało drogi – często zwężając je i likwidując miejsca parkingowe. Jednocześnie zadbało o transport publiczny. Postawiło na elektromobilność.”I dzięki temu korzysta z niego ponaddwukrotnie więcej ludzi niż w jakimkolwiek okolicznym mieście, więcej ludzi porusza się nim niż samochodami i dzięki temu w Jaworznie jest o jedną czwartą mniej aut per capita niż w takich Katowicach” – wskazuje Tomasz Tosza.

Miasto zbudowało też „autostradę dla rowerów” czyli velostradę. A wiosną ruszy tam system publicznych rowerów… elektrycznych.