Connect with us

Społeczeństwo

Nastolatkowie zginęli w wypadku. Kolega, który miał kierować, powiesił się

Dramat w województwie śląskim. Wracający z imprezy młodzi ludzie rozbili się samochodem na drzewie. Dwóch zginęło, dwóch uciekło. Policja szukała jednego z nich, bo podejrzewano, że kierował autem. Znaleźli go martwego. Targnął się na własne życie

Opublikowano

-

Dramat w województwie śląskim. Wracający z imprezy młodzi ludzie rozbili się samochodem na drzewie. Dwóch zginęło, dwóch uciekło. Policja szukała jednego z nich, bo podejrzewano, że kierował autem. Znaleźli go martwego. Targnął się na własne życie

Wypadek w Czerwionce. Źródło: YouTube/Nowiny.pl

Wypadek w Czerwionce. Źródło: YouTube/Nowiny.pl

Ta podwójna tragedia zaczęła się po imprezie w Leszczynach (woj. śląskie) na której młodzi ludzie świętowali 18 urodziny. Według nieoficjalnych ustaleń portalu Nowiny.pl – choć dorośli oferowali młodzieży odwiezienie po imprezie, jeden z nastolatków miał zabrać kluczyki do samochodu mamy i zabrać troje znajomych.

W poniedziałek o 3 w nocy chevrolet z młodymi ludźmi wypadł z drogi w miejscowości Czerwionka. Auto uderzyło w słup latarni i w drzewo. Przybyli na miejsce strażacy znaleźli w samochodzie ciała dwóch młodych mężczyzn – 17-latka i 18-latka. Zwrócili uwagę na nietypowe ułożenie jednego z ciał. Umiejscowione było za kierownicą, ale z nogami na zewnątrz. Tymczasem obrażenia wskazywały, że musiał zginąć w wypadku i nie mógł się potem przemieszczać czyli np. próbować opuścić samochód.

Zaczęto podejrzewać, że w samochodzie było więcej osób i że ktoś próbował upozorować sprawstwo wypadku. Policja miała odnaleźć też telefon i ślady krwi innych osób. Wkrótce – dzięki zapisom monitoringu w pobliskiej kopalni – ustalono, że pojazdem jechały cztery osoby. I że dwie po wypadku uciekły z miejsca zdarzenia.

Policja opublikowała wizerunek Dawida D., 17-latka który miał zabrać samochód matce i siedzieć za kierownicą. Dziś w zagajniku w Czerwionkach odnaleziono ciało mężczyzny. Policja potwierdziła, że to poszukiwany Dawid D. Targnął się na własne życie.

Także dziś rano do szpitala w Rybniku zgłosił się drugi z poszukiwanych nastolatków. Jego stan nie jest poważny. W szpitalu pilnowała go policja.

red