• Home »
  • Społeczeństwo »
  • Dlaczego nie odebrano Najsztubowi uprawnień do kierowania? Starostwo przeprowadzi postępowanie wewnętrzne

Dlaczego nie odebrano Najsztubowi uprawnień do kierowania? Starostwo przeprowadzi postępowanie wewnętrzne

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Starostwo Powiatowe w Piasecznie przeprowadzi postępowanie wewnętrzne, by wyjaśnić, dlaczego mimo wniosku policji przez siedem lat nie odebrano formalnie uprawnień do kierowania pojazdami znanemu dziennikarzowi – ustalił portal brd24.pl. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak Piotr Najsztub potrącił staruszkę na pasach

Piotr Najsztub, dziennikarz. Fot. Slawek/Flickr/CC-BYSA-3.0

Starostwo Powiatowe w Piasecznie przeprowadzi postępowanie wewnętrzne, by sprawdzić, dlaczego przez siedem lat nie urzędnicy wydziału komunikacji nie wydali decyzji o odebraniu dziennikarzowi uprawnień do kierowania pojazdami – taki wniosek do starostwa w 2010 r. skierowała policja. Fot. Slawek/Flickr/CC-BYSA-3.0

Po wypadku z udziałem Piotra Najsztuba w portalu brd24.pl próbujemy ustalić, dlaczego starosta powiatu piaseczyńskiego nie odebrał mu uprawnień do kierowania pojazdami przez siedem lat. Policja przyznała bowiem mediom, że w 2010 r. po przekroczeniu przez dziennikarza dopuszczalnej liczby punktów karnych, funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy. Wysłali też wniosek do Starostwa Powiatowego w Piasecznie – musiał trafić do tamtejszego wydziału komunikacji. I na tym się skończyło. Decyzja administracyjna nie została wydana.
Dlatego po niedawnym wypadku, w którym dziennikarz potrącił na pasach starszą kobietę, okazało się, że formalnie Najsztub wciąż jest kierowcą – nie będzie więc odpowiadał karnie za prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień.

– Sami jesteśmy zdumieni, że coś takiego było możliwe i jesteśmy zainteresowani wyjaśnieniem tej sprawy. Będziemy prowadzić postępowanie wewnętrzne – mówi portalowi brd24.pl Maciej Michalski, sekretarz powiatu piaseczyńskiego. – Liczymy, że w wyjaśnienie tej sprawy włączą się też organa ścigania – dodaje.

Działań prokuratury oczekuje też poseł PiS Jerzy Polaczek, który komentował tę sprawę wcześniej dla portalu brd24.pl. Zdaniem Polaczka są przesłanki, by postępowanie w tej sprawie wszcząć z urzędu.

Do zaniechanie urzędników w sprawie uprawnień do kierowania znanego dziennikarza doszło za poprzednich władz powiatu. Wówczas starostą w Piasecznie był Jan Dąbek. Dziś nadal jest samorządowcem, pełni funkcję zastępcy wójta w podwarszawskiej gminie Prażmów.

luz