Odblaski to nie wszystko. Najważniejsze to prawidłowo poruszać się po drodze

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

 

Odblaski powodują, że pieszy jest dużo lepiej widoczny na drodze. Poza obszarem zabudowanym, gdzie nie ma chodników ani dróg dla pieszych, ich używanie jest obowiązkiem prawnym. Warto jednak pamiętać, jak bezpiecznie poruszać się po drogach, bo przede wszystkim to pomaga uniknąć nieszczęścia – przypomina brd24.pl i Yanosik Ubezpiecza

infografika2_a

Jedna trzecia ofiar wypadków w Polsce to piesi. Najwięcej wypadków z ich udziałem wydarza się w okresie jesienno-zimowym. Dlatego, aby zwiększyć bezpieczeństwo na drodze Policja organizuje akcje promujące noszenie odblasków.

– Z materiałów udostępnianych przez Policję wynika, że pieszy bez odblasków jest widoczny po zmroku dopiero z odległości 20-30 m. Droga hamowania pojazdu, który poza terenem zabudowanym porusza się z przepisową prędkością 90 km/h wynosi 60–65 m. W tym przypadku nie ma szans na bezpieczne zatrzymanie się przed pieszym – komentuje Witold Jaworski, Yanosik Ubezpiecza. – Jeśli natomiast pieszy zaopatrzy się w elementy odblaskowe to dystans, z którego można go dostrzec wydłuża się do 130-150 m. To już daje realne szanse, by kierowca zatrzymał się przed pieszym – dodaje.

Badania związane z widocznością odblasków przekonują o ich skuteczności. Istnieje jednak druga, prawna strona medalu, która każe się zastanowić nad obowiązkiem używania elementów odblaskowych w codziennym życiu.

Odblask a Prawo o Ruchu Drogowym

Łukasz Zboralski redaktor naczelny portalu o bezpieczeństwie brd24.pl zauważa, że przede wszystkim pieszych należy uczyć, jak chodzić po drogach, a odblaski traktować jako dodatkowe zabezpieczenie. I nie byłoby nawet ono potrzebne, gdyby każdy pieszy stosował się do zasad Kodeksu drogowego.

Według Prawa o ruchu drogowym pieszy musi poruszać się po chodniku lub specjalnie przeznaczonej do tego drodze, a w momencie ich braku może korzystać z pobocza. Dopiero w sytuacji, gdy droga nie ma pobocza lub pieszy nie może z niego skorzystać, prawo pozwala mu poruszać się po jezdni. Jednak i w tym przypadku obowiązują go jasno określone zasady. Warunkiem jest poruszanie się jak najbliżej jej krawędzi i w razie zbliżania się pojazdów ustępowanie im miejsca. Osoba poruszająca się po poboczu lub jezdni musi trzymać się lewej strony drogi, dzięki czemu widzi nadjeżdżające z przeciwka samochody i może odpowiednio zareagować w momencie wystąpienia niebezpiecznej sytuacji. Zatem pieszy poruszający się zgodnie z prawem prawie nigdy nie stoi na linii kolizji z samochodem.

– Biorąc pod uwagę zasady Kodeku drogowego dotyczące ruchu pieszych, które zapewniają im bezpieczeństwo, to wprowadzenie obowiązku noszenia odblasków niejako tym przepisom zaprzeczało. Bowiem w idealnej sytuacji, gdy ściśle stosować się do prawa, odblask pieszemu właściwie nigdy się nie przydaje – wyjaśnia Łukasz Zboralski, redaktor naczelny brd24.pl. – Nie jestem przeciwnikiem odblasków i broń Boże nie namawiam pieszych do ich nienoszenia. Dobrze jest być widocznym na drodze. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na to, że odblask to nie amulet, który uchroni nas od niebezpieczeństwa. Od nieszczęścia uratuje nas przede wszystkim właściwe korzystanie z drogi. I takiej edukacji pieszych oczekiwałbym w Polsce, zamiast pójścia na łatwiznę i rozdawania odblasków na festynach – dodaje.

Łukasz Zboralski zauważa też, że według badań kierowca lepiej widzi na drodze osobę ubraną w białe, jasne rzeczy niż osobę z odblaskiem. A same odblaski dają największy efekt, gdy założone są na ruchomych częściach ciała – nadgarstkach, okolicach kostki u nogi. – Często o tym zapominamy i np. widzę osoby zakładające odblaski na plecak z tyłu pleców, czy na tornister w tym miejscu – mówi redaktor naczelny brd24.pl – A przecież przy poruszaniu się właściwą, lewą stroną drogi, ten odblask nie ma sensu. Lepiej nosić go z przodu, na pasku plecaka, albo z jego boków – dodaje.

Odblask nie zastąpi zdrowego rozsądku

Odblaski są w Polsce elementem obowiązkowym dla osób poruszających się po zmroku w obszarze niezabudowanym – tam, gdzie nie ma chodnika lub drogi dla pieszych. Za brak takiego elementu policja może ukarać mandatem do 100 zł.

I choć w kontekście prawa ich stosowanie może budzić kontrowersje, to nie ma wątpliwości, że lepiej być widzianym na drodze niż dla samochodów niewidocznym.

– Kierowca, który widzi z daleka poruszającą się osobę na poboczu może wcześniej przygotować się na ewentualne manewry. Należy jednak pamiętać, że sam odblask może nie uchronić pieszego od wypadku. To zdrowy rozsądek i wzajemne szanowanie się na drodze jest kluczem do sukcesu – komentuje Witold Jaworski, Yanosik Ubezpiecza.

red