Connect with us

Społeczeństwo

Pilot rajdowy po wypadku na Rajdzie Żuławskim do organizatorów: jak się czujecie mając krew na rękach?

Opublikowano

-

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku podczas Rajdu Żuławskiego. Pilot rajdowy ujawnia, że rok wcześniej wskazywał organizatorom niebezpieczeństwa, ale nie chciano go słuchać. „Jak się czujecie mając krew na rękach?”- pisze w oświadczeniu

Śmiertelny wypadek podczas 5. Rajdu Żuławskiego. Fot. KP PSP Pruszcz Gdański

Śmiertelny wypadek podczas 5. Rajdu Żuławskiego. Fot. KP PSP Pruszcz Gdański

W ubiegłą niedzielę podczas 5. Rajdu Żuławskiego odbywającego się w miejscowości Błotnik koło Pruszcza Gdańskiego doszło do śmiertelnego wypadku. Honda Civic, którą ścigali się Łukasz Semkiw i Tomasz Czepukojć na drugim odcinku specjalnym wypadła z drogi i przejechała wał wpadając o kanału wodnego. Mimo akcji ratunkowej obaj mężczyźni zginęli.

Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim wszczęła już śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Będzie badać m.in. czy prawidłowo zaprojektowano trasę rajdu. Zabezpieczono już dotyczące tego dokumenty.

Tymczasem oświadczenie po wypadku wydał pilot rajdowy Łukasz Włoch. Opublikował je portal wrc.net.pl. Włoch, który w ubiegłym roku jako pilot wygrał ten rajd z kierowcą, twierdzi, że zwracał organizatorom uwagę na niebezpieczeństwa tej trasy.

„Rozmawiając z organizatorami mówiłem im o moich obawach. Niestety musiało dojść do tej strasznej tragedii. Nie wyciągnęli wniosków z moich uwag, a wręcz straszyli, żebym nie robił afer, bo jestem z tego znany. Chciałbym żeby teraz spojrzeli mi w oczy i powtórzyli to, co wtedy mówili” – pisze Włoch. I wytyka, że organizatorzy rajdów nie byli zawodnikami i nie maja doświadczenia, ale nie słuchają doświadczonych zawodników. „Pytam się Was drodzy działacze, co jeszcze musi się wydarzyć, abyście zaczęli nas słuchać i jak się czujecie mając krew na rękach?” – pyta dramatycznie Włoch.

Na Facebooku pilot rajdowy tłumaczy też ludziom, którzy pytają o jego pretensje, że trasa rajdu jest ryzykowna dla amatorów startujących w rajdach: „Po jednej stronie skarpa po drugiej kanał to jest odpowiednia trasa do poziomu zawodników i ich sprzętu?” – pyta dyskutantów pod postem profilu wrc.net.pl.

Automobil Klub Morski w Gdynie, organizator Rajdu Żuławskiego w oświadczeniu po wypadku wyraził współczucie rodzinom i przyjaciołom ofiar. „Ze względu na pamięć naszych kolegów i wzgląd na ich bliskich oraz dobro prowadzonego śledztwa nie będziemy udzielać dalszych informacji” – zaznaczono w komunikacie.

luz