Connect with us

Społeczeństwo

Policja o urządzeniach skracających pasy zamiast fotelika

Opublikowano

-

Olsztyńska policja skomentowała sprawę urządzeń, które skracając pas mają zastępować foteliki dziecięce

Dziecko w foteliku samochodowym Fot. Policja

Dziecko w foteliku samochodowym Fot. Policja

Ponieważ na rynku pojawiły się urządzenia mające zastępować foteliki do przewożenia dzieci w samochodzie, funkcjonariusze z Olsztyna postanowili odpowiedzieć na wątpliwości kierowców. Policja wyjaśnia, że za przewożenie dziecka w ten sposób nie dostanie się mandatu – o ile urządzenie posiada odpowiednią homologację. Przestrzegają też jednak przez pochopnym podejmowaniem decyzji o rezygnacji z fotelika samochodowego.

– Kierujący, który przewozi dziecko i używa urządzenia skracającego pasy bezpieczeństwa nie popełnia wykroczenia, jeśli to urządzenie posiada homologację i jest stosowane zgodnie z instrukcją i zakresem wagowym dziecka w określonej kategorii pojazdów – informuje w komunikacie kom. Mariusz Mielcarz, z-ca Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Olsztynie. Ale dodaje: – Stosując takie urządzenie należy również kierować się rozsądkiem i bezpieczeństwem dziecka, co oznacza, że gdy zapinamy w „skrócone” urządzeniem pasy dziecko, widzimy, że nie do końca mogą one spełnić swoją rolę, nie róbmy tego na siłę i wyposażmy samochód w fotelik.

Policja przypomina, że w 2015 r. Polska wdrożyła przepisy UE, dotyczące zasad przewożenia dzieci w pojazdach samochodowych i wówczas zniknęło kryterium wieku dziecka, a pozostało jedynie kryterium wzrostu. Zatem w foteliku lub „innym urządzeniu przytrzymującym” muszą być przewożone dzieci, które mają mniej niż 150 cm wzrostu.

red