Connect with us

Społeczeństwo

Policjanci z Białegostoku pokazali, jak kierowcy jeżdżą przed przejściami. Szokujące

Opublikowano

-

Białostocka policja przyznaje – to kierowcy odpowiadają za dramat z wypadkami na przejściach. I pokazuje nagrania z radiowozów

Piesi potrącani na przejściach to jeden z najpoważniejszych polskich problemów drogowych. W dodatku – jak wskazywaliśmy w brd24.pl – liczba potrącanych na „zebrach” ludzi w ostatnich latach rośnie. Po ujawnieniu raportu z badań ITS dla Ministerstwa Infrastruktury wiadomo, że prawie wszyscy kierowcy przekraczają dopuszczalne prędkości w obrębie przejść dla pieszych. A to nie ich jedyny grzech. Pokazała to właśnie białostocka policja.

Funkcjonariusze z Białegostoku wyliczają, że od początku roku na drogach w powiecie doszło już do 38 wypadków z udziałem pieszych. Zginęło w nich siedem osób, a 32 zostały ranne. „Niezmiennie od lat miejscem, gdzie życie traci najwięcej pieszych paradoksalnie są… przejścia dla pieszych, a zatem miejsca, gdzie powinni czuć się bezpiecznie. Tymczasem okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie. Wszystko z powodu lekceważenia przez kierowców podstawowych zasad obowiązujących na pasach” – podsumowują funkcjonariusze. I wyliczają grzechy kierowców.

„Jednym z najpoważniejszych i powszechnych jest wyprzedzanie przed i na przejściu dla pieszych” – tłumaczą policjanci. „Takie sytuacje są bardzo niebezpieczne z uwagi na pieszych, którzy mogą być niewidoczni dla wyprzedzającego kierowcy. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy wyprzedzany pojazd jest wysoki i swoją bryłą ogranicza widoczność na przejściu. Pieszy zauważony w ostatnim momencie, jest w takich okolicznościach w śmiertelnym zagrożeniu”.

Dodają, że kierowcy omijają też pojazdy i zdarza się to w sytuacjach, gdy samochody na innym pasie utkną w korku. „Pieszych może tam nie być, ale obowiązkiem kierowcy wynikającym z nakazu stosowania szczególnej ostrożności, jest upewnienie się, że manewr omijania nie stworzy zagrożenia dla niechronionych uczestników ruchu” – podkreślają policjanci.

Jako dowód na słuszność swoich apeli, funkcjonariusze opublikowali kilka nagrań z radiowozów. Widać na nich wiele sytuacji, w których kierowcy zagrażają pieszym.

luz