Connect with us

Społeczeństwo

Poseł chciał znieść limit liczby egzaminów w WORD-ach. Ministerstwo się nie zgadza

Opublikowano

-

Poseł PiS proponował zniesienie limitów egzaminów w WORD-ach, które resort wprowadził, by ograniczyć pokusę domniemanego zarabiania na „oblewaniu” kursantów. Resort odmawia

Samochody egzaminacyjne WORD Warszawa. Fot. brd24.pl

Samochody egzaminacyjne WORD Warszawa. Fot. brd24.pl

Od stycznia tego roku zaczęły obowiązywać nowe regulacje dotyczące pracy wojewódzkich ośrodków szkolenia kierowców, które prowadzą egzaminy na prawo jazdy. Tę nowelizację wprowadziło Ministerstwo Infrastruktury, które odpowiada za proces szkolenia kierowców, ale WORD-ów bezpośrednio nie nadzoruje, bo te podlegają samorządom województw. Chodziło o usunięcie podejrzeń, że egzaminy na prawo jazdy w Polsce prowadzone są tak, aby sporo osób kończyło z negatywnym wynikiem – każdy egzamin to przychód dla WORD. Dlatego po zamianach każdy egzaminator może przeprowadzić tylko określoną liczbę egzaminów wciągu dnia. Teoretycznie pokusa oblewania kandydatów na kierowców powinna zniknąć – WORD zarobi miesięcznie na egzaminach tylko tyle, ile pozwoli limit dla każdego zatrudnionego egzaminatora.

Do dziś nie wiadomo, czy ustawowe wpłynięcie na pracę WORD przyniosło skutek – okres egzaminacyjny zimą wygląda inaczej, i upłynął zbyt krótki czas, by wysnuć wnioski. W dodatku od marca rozszalała się pandemia koronawirusa.

Poseł Bielecki o potrzebie nowelizacji

I właśnie wskazując na pandemę poseł PiS Jerzy Bielecki postulował zmianę dotyczącą pracy WORD-ów. W interpelacji nr 4471
do ministra infrastruktury w sprawie zmiany ustawy Prawo o ruchu drogowym parlamentarzysta wskazał na trudną sytuację ośrodków egzaminujących kierowców, które musiały zawiesić egzaminy (dziś wiele z nich wróciło już do egzaminowania).

Poseł Bielecki wskazał na trudną sytuację materialną WORD-ów: „obroty we wszystkich WORD-ach spadły do zera, natomiast większość załogi jest na postojowym. Ośrodki doskonalenia techniki jazdy generują w chwili obecnej olbrzymią stratę” – pisał. Stwierdził też, że WORD-y spodziewają się po pandemii takiego natłoku chcących uzyskać uprawnienia do kierowania, iż będą musiały wydłużać godziny pracy.

W związku z tym poseł PiS postulował zmianę prawa i przywrócenie możliwości egzaminatorom prowadzenia egzaminów bez limitu dziennego. „Chcąc wydłużyć czas pracy egzaminatorów i jednocześnie wyjść naprzeciw oczekiwaniom społecznym, wskazują [WORD-y – red.] na potrzebę nowelizacji w/w rozporządzenia (obecnie 1 egzaminator w ciągu 8-godzinnego dnia pracy może przeegzaminować tylko 9 osób), poprzez likwidację ograniczenia co do czasu i liczby osób egzaminowanych w ciągu dnia przez 1 egzaminatora” – napisał Bielecki.

Minister: zmiana jest niezasadna

Na interpelację posła odpowiedział w maju wiceminister infrastruktury Rafał Weber. Podkreślił, że zmiana prawa miała na celu zapewnienie komfortu zarówno egzaminowanym jak i egzaminatorom.

Weber zauważył też, że w tym samym czasie, gdy przestały działać WORD-y przestała działać też większość ośrodków szkolenia kierowców. Zamknięte były też wydziały komunikacji urzędów, więc nie wydawano profili kandydatów na kierowców. W dodatku kandydaci muszą najpierw uzyskać orzeczenia lekarskie, które też nie były wydawane. I dopiero teraz cały system na nowo zaczął działać.

„Mając na względzie powyższe, należy uznać za bardzo prawdopodobne, że po wznowieniu pracy Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego wolumen osób zamierzających przystąpić do egzaminu państwowego nie zmieni się w stosunku do liczby osób, które miały przystąpić do egzaminu przed wstrzymaniem pracy. Dlatego też w ocenie Ministerstwa Infrastruktury proponowana zmiana przepisów jest niezasadna i nie będzie miała wpływu na poprawę przyszłej sytuacji osób egzaminowanych” – podsumował wiceminister.

luz