Connect with us

Społeczeństwo

Prokuratura stawia zarzut zabójstwa sprawcy wypadku z Warszawy

Opublikowano

-

Prokuratura zmieniła zarzuty wobec Krystiana O., który w głośnym wypadku na ul. Sokratesa w Warszawie zabił pieszego na pasach. Co wpłynęło na zmianę?

Kierowca BMW wjechał w Warszawie w rodzinę na pasach. Ojciec uratował żonę i dziecko, sam nie przeżył. Źródło: TVN Warszawa

Kierowca BMW w październiku 2019 r. wjechał w Warszawie w rodzinę na pasach. Ojciec uratował żonę i dziecko, sam nie przeżył. Źródło: TVN Warszawa

To najgłośniejszy wypadek w ostatnim czasie w Polsce – po nim rząd zabrał się za próbę uporządkowania polskich dróg i premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że bezpieczeństwo drogowe będzie jednym z priorytetów władzy. W październiku ubiegłego roku na ul. Sokratesa w Warszawie trzyosobowa rodzina przechodziła przez pasy. Przejście było z azylem, ale w obie strony piesi muszą tam przekraczać po dwa pasy ruchu.

Gdy piesi byli w połowie przejścia, wjechał w nich rozpędzony swoim BMW Krystian O. Według biegłych, którzy sporządzili opinię dla prokuratury, 31-latek pędził aż 136 km/h. A w tym miejscu można było maksymalnie jechać 50 km/h.
Ojciec zdążył odepchnąć wózek z trzyletnim dzieckiem i żonę. Sam zginął pod kołami samochodu.

Prokurator: zabójstwo z zamiarem ewentualnym

Krystian O. początkowo usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Sąd nie godził się też na jego tymczasowe aresztowanie, ostatecznie jednak przychylił się do wniosku prokuratury.

Tuż po wypadku Janusz Popiel ze Stowarzyszenia pomocy poszkodowanym w wypadkach drogowych „Alter Ego” wskazywał, że kierowca powinien odpowiadać za „morderstwo drogowe” – i że taka kwalifikacja powinna znaleźć się w polskim prawie.

Teraz – jak ujawniła „Gazeta Wyborcza” – śledczy zdecydowali się na radykalne zaostrzenie zarzutów. Kierowca będzie odpowiadał, co już zdarzało się w kraju, za zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Prokuratorzy uznali więc, że Krystian O. rozumiał, iż jego zachowanie może doprowadzić do czyjejś śmierci i się na to godził.

Co spowodowało zaostrzenie zarzutów? Oprócz wskazanej przez biegłych prędkości prawie trzykrotnie wyższej od maksymalnej dopuszczalnej, także stan techniczny samochodu. Jak przytacza „Gazeta Wyborcza” biegły z zakresu techniki motoryzacyjnej uznał, że w BMW był zmodyfikowany układ hamulcowy, zdemontowany czujnik ABS, zmodyfikowany układ kierowniczy oraz układ zawieszenia. Auto było też – inaczej niż przewidział producent – przystosowane do ruchu prawostronnego.

Kierowca nie przyznał się do zarzutów. Odmówił składania wyjaśnień. Prawdopodobnie zostanie poddany badaniom psychiatryczno-sądowym.

Choć mieszkańcy domagali się zmian infrastruktury od dawna, dopiero po wypadku zarządca drogi zamontował tam progi zwalniające. Przygotowywany jest projekt przebudowy ulicy. W pobliżu przejść długa prosta ulica zostać ma zawężona do jednego pasa.

luz