Przyjechał na przesłuchanie jako świadek. Odjechał jako podejrzany i bez prawa jazdy

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Mieszkaniec powiatu żyrardowskiego miał zeznawać jako świadek na policji. Nie dość, że pomylił daty i przyjechał do Władysławowa o dzień za wcześnie, to jeszcze okazało się, że był nietrzeźwy – policjanci zatrzymali mu prawo jazdy

Piwo fot. rgbstock.com

Fot. rgbstock.com

20-latek spod Warszawy miał stawić się na komisariacie we Władysławowie jako świadek w jednej ze spraw. Przyjechał tam z 19-koleżanką samochodem. Ale stawił się o dzień za wcześnie. Policjanci zauważyli, że może być nietrzeźwy – sam przyznał, że dzień wcześniej pił alkohol. Badanie alkomatem wykazało 0,3 promila alkoholu w jego organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy.
Teraz ponownie zostanie wezwany – ale jako podejrzany w sprawie o wykroczenie polegające na prowadzeniu samochodu po spożyciu alkoholu (za to odpowie przed sądem, grozi mu kara aresztu od 5 do 30 dni, grzywna do 5 000 zł oraz zakaz prowadzenia pojazdu od 6 miesięcy do 3 lat).

źródło: policja