Connect with us

Społeczeństwo

Rolnik skarcił sztachetą mistrza Polski w motocrossie. Rozjeżdżał zasiane pole

Opublikowano

-

Artur Puzio mistrz Polski w motocrossie wrzucił do sieci film, na którym rolnik okładał go sztachetą i podtapiał w rowie. Nie doczekał się współczucia. Okazało się, że rozjeżdżał uprawy na polu. Teraz przeprasza

Zapowiadało się na kolejny film w sieci z serii „biedni motocrossowcy kontra nieużyci rolnicy”, a skończyło się skandalem i zrujnowanym wizerunkiem sportowca.

Artur Puzio, dwukrotny mistrz Polski w motocrossie zamieścił na YouTube film z zajścia między nim a rolnikiem. Zatytułował go „Mściwy rolnik chciał mię utopić – nauka skoków przez rowy / angry people vs bikers”. Widać na nim, jak motocyklistę, który nagrywa materiał o tym, jak pokonywać wodne przeszkody, napada rolnik z kijem w ręku. Bije Puzio, a ostatecznie nawet szarpie się z nim i wrzuca go do wody, grożąc, że go utopi.

Puzio wrzucił to do sieci licząc na współczucie. Na Facebooku napisał „Mściwy rolnik chciał pozbawić mnie życia. Zapraszam do dyskusji”. Ale zamiast współczucia dostał burę od innych. Bowiem – jak ujawnił Polsat.pl –  motocrossowiec jeździł po polu, na którym wzeszły zasiane rośliny. Niszczył pracę rolnika.

„Mam nadzieję, że rolnik nie będzie gonił mnie i próbował we mnie rzucać młotkiem. Świeżo zasiane zboże..” – mówi Puzio na nagraniu podczas jazdy przez czyjeś pole. Ten fragment filmu pokazał na Facebooku profil Świat Rolnika.

Gdy Puzio zetknął się z nieprzychylnymi komentarzami, zaczął ubliżać internautom. Jednak, gdy materiał opublikowano w mediach i rolnicza organizacja AGROunia złożyła na niego doniesienie do prokuratury, zamieścił na Facebooku oświadczenie z przeprosinami.

„(…) Ten fragment został wycięty z całego filmu i określono go jako niszczenia mienia, okazywanie braku szacunku rolnikom, zachęcanie widzów do jeżdżenia w takich miejscach, szkodliwość społeczna tego działania. Czuje się za nie osobiście odpowiedzialny i rozumiem, ze był to błąd. To zachowanie uraziło wiele osób, które niniejszym oświadczeniem chciałem serdecznie przeprosić. Boli mnie to tym bardziej, że sam pochodzę z rodziny rolniczej i wiem, ile ciężkiej pracy wymagają uprawy. Potraktuje te sytuacje jako ważna lekcja na przyszłość”. – napisał sportowiec.

luz

Reklama