Connect with us

Społeczeństwo

Kto siedzi w polskich więzieniach za przestępstwa na drogach? Dwie trzecie to pijacy

Wśród osadzonych w więzieniach za przestępstwa komunikacyjne w Polsce są głównie ci, którzy zostali złapani na jeździe po alkoholu – kary odbywa obecnie ponad 4,5 tys. osób. Tych, którzy zabili lub ciężko ranili ludzi na drodze za kratkami jest niespełna 800

Opublikowano

-

Wśród osadzonych w więzieniach za przestępstwa komunikacyjne w Polsce są głównie ci, którzy zostali złapani na jeździe po alkoholu – kary odbywa obecnie ponad 4,5 tys. osób. Tych, którzy zabili lub ciężko ranili ludzi na drodze za kratkami jest niespełna 800

Fot. CC0

Karę za przestępstwa komunikacyjne w wiezieniach w całej Polsce odbywa w tej chwili blisko 6 tys. osób. Fot. CC0

Każdego roku na polskich drogach ginie około 3 tys. osób. Tylko w 2017 r. Komenda Główna Policji odnotowała ponad 32,5 tys. wypadków na drogach, w których zginęło ponad 2,8 tys. osób, a ok. 39 tys. zostało rannych.

Portal brd24.pl sprawdził, ilu ludzi trafia do więzienia za przestępstwa komunikacyjne. Z danych Centralnego Zarządu Służby Więziennej, do których dotarliśmy, wynika, że w Polsce obecnie kary w więzieniach odbywa blisko 6 tys. osób skazanych za przestępstwa na drodze, a kolejne 2,4 tys. czeka na jej wykonanie.

Z siedzących za kratami niewielki odsetek stanowią ci, którzy doprowadzili do czyjejś śmierci lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Kary za to odsiadują obecnie 793 osoby, a 33 czeka na odbycie kary. 16 z nich spowodowało wypadki zakwalifikowane jako katastrofa w ruchu lądowym.

Cele pełne złapanych po alkoholu

Zdecydowaną większość z wsadzonych do więzienia w Polsce za przestępstwa komunikacyjne stanowią ci, których policja przyłapała na jeździe po alkoholu lub środkach odurzających (grozi za to grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do dwóch lat).

W więzieniach przebywa obecnie 1319 kierowców, którzy prowadzili pojazd pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Kolejnych 1153 czeka na odbycie kary.
Najwięcej jest za kratami alkoholowych recydywistów – kary odbywają 3450 osoby, które już raz zostały skazane za jazdę po alkoholu lub narkotykach czy za spowodowanie w tym stanie wypadku i po raz kolejny wsiadły za kierownice po używkach (także w czasie obowiązywania ich zakazu prowadzenia pojazdów). Kolejnych 1140 czeka na wykonanie kary za to przestępstwo.

To z jednej strony niezwykle niewielka liczba, jeśli wziąć po uwagę, że co roku policja łapie po sto tysięcy jeżdżących po alkoholu. Tylko w 2017 r. liczba przyłapanych na tym kierowców przekroczyła 109 tys.
Z drugiej strony eksperci od lat wskazują, że w Polsce brakuje diagnozowania ludzi złapanych na jeździe po alkoholu. W Polsce teoretycznie starosta może skierować takiego kierowcę na badania, ale dochodzi do tego bardzo rzadko. Na Słowacji pijany kierowca przechodzi obowiązkowe spotkanie z psychologiem, by sprawdzić, czy jazda po pijanemu nie wiąże się z głębszym problemem, jakim jest alkoholizm.
Od niedawna w Polce skazani za jazdę po alkoholu mogą wrócić na drogi szybciej niż wynika to z orzeczenia sądu, ale pod warunkiem, że zamontują sobie w samochodzie blokadę alkoholową. Alcolock to alkomat, bez użycia którego nie można uruchomić silnika.

Uciekinierzy i jeżdżący bez prawka

Z danych Centralnego Zarządu Służby Więziennej wynika, że odsiadką skończyły się dla kierowców także inne drogowe grzechy. Wśród odbywających karę więzienia znaleźli się np. kierowcy, którzy nie zatrzymali się do kontroli (19), ci którzy prowadzili pojazdy mimo orzeczonego cofnięcia im uprawnień (84 osoby). A trzy osoby, które służbowo zajmują się zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu czekają na odbycie kary – swoje obowiązki wykonywali w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających.

AN