Społecznicy zaproponowali zmiany na skrzyżowaniu. Efekt? Trzy lata bez wypadku

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

U zbiegu ulicy Zawrat i Puławskiej w Warszawie dochodziło do wielu wypadków z udziałem rowerzystów. Społecznicy ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze zaproponowali nową organizację ruchu. Liczba wypadków spadła do zera

Skrzyżowanie po modernizacji. Fot. brd24.pl

Po zmianie organizacji ruchu na drodze dla rowerów nie było ani jednego wypadku choć wcześniej był to czarny punkt na mapie Warszawy. Fot. brd24.pl

Społecznicy z Zielonego Mazowsza po blisko trzech latach od zmian na skrzyżowaniu Zawrat i Puławskiej w Warszawie zajrzeli do policyjnego Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji. Choć między 2008 a 2015 r. na skrzyżowaniu odnotowano aż 15 zdarzeń (głownie z udziałem rowerzystów), to po 2015 r., w którym doszło do zmiany organizacji ruchu ewidencja jest pusta. Na – do niedawna – feralnym skrzyżowaniu nie było żadne wypadku.

Skrzyżowanie Zawrat i Puławskiej przed zmianami. Fot. Zielone Mazowsze

Skrzyżowanie Zawrat i Puławskiej przed zmianami. Auta skręcające z Zawrat w prawo nie miały szansy dostrzec rowerzysty jadącego z prawej strony. Fot. Zielone Mazowsze

Rowerzyści niewidoczni przez mur

Problem na skrzyżowaniu Zawrat i Puławskiej polegał na tym, że rowerzyści jadący drogą dla rowerów wzdłuż ulicy Puławskiej byli niewidoczni dla kierowców wyjeżdżających z ul. Zawrat. Posesja u zbiegu ulic jest ogrodzona murem i kierowcy nie mieli szans by odpowiednio wcześniej dostrzec przemieszczających się na dwóch kółkach. Nie pomogło nawet lustro. Zielone Mazowsze złożyło wniosek by końcowy odcinek ul. Zawrat był jednokierunkowy z kontrapasem dla rowerów.

zielone_mazowsze2

Po zmianach tuż u zbiegu z Puławską ul. Zawrat jest jednokierunkowa z kontrapasem dla rowerów. Fot. brd24.pl

Zarząd Dróg Miejskich przychylił się do wniosku stowarzyszenia i zrealizował inwestycję – jak podał – kosztem około 10 tys. zł. W efekcie na ulicę Zawrat można wjechać skręcając w prawo z ul. Puławskiej, ale nie ma z niej wyjazdu na Puławską. Nie ma więc sytuacji, w której rowerzysta jest niewidoczny dla kierowcy.

Społecznicy vs. Główny Inspektor Transportu Drogowego

Zmiany skrytykował wówczas Alvin Gajadhur – dziś  Główny Inspektor Transportu Drogowego. W artykule dla portalu Onet.pl napisał, że „projektantom należy się wyróżnienie w kategorii absurd drogowy”. Skarżył się m.in., że z powodu zmian kierowcy będą stać w korkach by dojechać do prowadzącej do centrum ul. Puławskiej. Nie nadmienił nawet, że skrzyżowanie było czarnym punktem na mapie Warszawy, bo co rusz dochodziło tam do wypadków z rowerzystami.

„Po prawie 3 latach od wprowadzenia zmian możemy się przekonać na twardych danych, kto miał rację: organizacja społeczna czy szef urzędu teoretycznie odpowiedzialnego za bezpieczeństwo” – napisało kilka dni temu na swojej stroni Zielone Mazowsze.

AN