W UE przez 10 lat w wypadkach zginęło osiem tysięcy dzieci. Co ósme na polskiej drodze

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Bezpieczeństwo dzieci na drogach poprawia się w całej UE. Od 2006 r. o ponad połowę zmniejszyła się wśród nich liczba ofiar śmiertelnych. W Polsce także, ale wciąż jesteśmy niezbyt bezpiecznym krajem dla najmłodszych uczestników ruchu drogowego – wynika z raportu Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu

Wypadek dziecka na rowerze.Fot. CC0

Najwięcej dzieci (48 proc. ofiar) ginie w wypadkach jako pasażerowie samochodów, najmniejszy odsetek to mali rowerzyści – 18 proc. Fot. CC0

Blisko połowa (48 proc.) ofiar śmiertelnych wśród dzieci to pasażerowie aut, 30 proc. to piesi, a 13 proc. to najmłodsi poruszający się rowerami – wynika z danych Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu (ETSC), która informacje przekazane przez państwa członkowskie UE zebrała w raporcie PIN Flash Report 34 zatytułowanym „Ograniczenie śmierci dzieci na europejskich drogach”. W latach 2007-2016 na drogach UE zginęło 8154 dzieci w wieku 0-14 lat. Wśród najmłodszych ofiar przeważają te w przedziale 10-13 lat, bo to w tym wieku rodzice zaczynają zgadzać się na samodzielne wyjścia, pokonywanie drogi do szkoły bez osoby dorosłej.

Polska: dwa i pół razy więcej dziecięcych ofiar niż w Hiszpanii

Polska miała znaczny udział w przeszło 8,1 tys. śmierci drogowych wśród najmłodszych Europejczyków. Na naszych drogach w latach 2006-2016  śmierć poniosło 1047 dzieci, czyli aż 12,8 proc. wszystkich w UE. W samym 2016 r. zginęło 72. To wynik dużo lepszy niż dekadę wcześniej. W 2006 r. na naszych drogach zginęło aż 151 dzieci w wieku 0-14 lat. Nie ma wątpliwości, że zrobiliśmy postęp. Redukcja śmiertelności najmłodszych na naszych drogach jest nieco wyższa niż średnia unijna. W latach 2006-2016 średnia liczba ofiar wśród dzieci zmniejszała się w Polsce o 8,4 proc. rocznie przy unijnej średniej wynoszącej 7,3 proc.

Fot. Screen raport ETSC

Średnie roczne spadki ofiar śmiertelnych wśród dzieci w krajach UE w latach 2006-2016. Fot. Screen raport ETSC

Z opublikowanych w ubiegłym tygodniu danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2017 r. także było mniej ofiar wśród dzieci. W 2 822 wypadkach drogowych z udziałem dzieci w wieku 0-14 lat zginęło 56 z nich, a 3 116 doznało obrażeń. W stosunku do roku 2016 liczba zabitych dzieci zmalała o 16 (spadek o 22,2 proc. w porównaniu z rokiem 2016).

Wciąż jednak jest u nas gorzej niż w wielu innych krajach np. w często przyrównywanej do Polski Hiszpanii. W kraju tym w 2016 r. zgięło na drogach dwa i pół razy mniej dzieci niż w Polsce (28), choć to ludniejszy od Polski kraj (46 mln mieszkańców).

Prymusem wśród krajów notujących spadki śmiertelności dzieci na drogach jest Litwa (średnie spadek 15,8 proc. w ostatniej dekadzie). W 2016 r. zginęło tam czworo dzieci. W Grecji średni roczny spadek śmiertelności najmłodszych na drogach to 14,9 proc., na Węgrzech 14,5 proc., w Chorwacji 14,4 proc., a w Norwegii 13,9 proc.

Strefy Tempo 30, ścieżki rowerowe i spowolnienie ruchu przy szkołach

Eksperci ETCS przygotowali całą listę rekomendacji – zarówno dla UE jak i dla krajów członkowskich, które pomogą poprawić bezpieczeństwo najmłodszych. Zalecają między innymi wprowadzanie stref tempo 30 i spowalniającej kierowców infrastruktury wokół szkół i osiedli mieszkaniowych, separowania ścieżek rowerowych od ruchu samochodowego tak, by dzieci bezpiecznie mogły docierać rowerem do szkoły. ETCS rekomenduje także prowadzenie kampanii i szkoleń na rzecz właściwego sposobu przewożenia dzieci w fotelikach. Eksperci zwracają uwagę, że spora część rodziców nie wie, jak właściwie zainstalować fotelik i zapiąć w nim dziecko tak by było bezpieczne.  Rada zaleca także obniżenie stawki VAT na dziecięce foteliki. Do tej pory na niższą stawkę zdecydowały się cztery kraje UE. W Polsce to 8 proc. Brytyjczycy poszli dalej – u nich VAT na foteliki samochodowe wynosi 5 proc.

Politykom unijnym ETCS zaleca wprowadzenie przepisu, który zobowiązywałby do przewożenia dzieci do 4 lat w fotelikach tyłem do kierunku jazdy ( to bezpieczniejsze dla małych dzieci), a także ustalenie pułapów dla państw członkowskich odnośnie do odsetka dzieci prawidłowo przewożonych w fotelikach tak, by państwa musiały podjąć wysiłek edukowania dorosłych w tym kierunku. ETSC chciałoby także zrewidować standardy testowania kasków rowerowych.

Eksperci  Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu zwrócili także uwagę, że obniżyć śmiertelność dzieci może nie tylko prawidłowe zapinanie ich w fotelikach, ale także systemy wspomagające kierowcę jak Intelligent Speed Assistance (elektroniczny ograniczniki prędkości w samochodach, który nie pozwoli jechać szybciej niż przewidują to przepisy), czy Automated Emergency Breaking (automatyczny hamulec bezpieczeństwa ), który zatrzyma auto jeśli wykryje pieszego – na przykład małe dziecko, którego kierowca mógłby nie zauważyć cofając auto. ETSC chciałoby, żeby systemy były obowiązkowo montowane w nowych samochodach.

Eksperci podkreślają, że poprawa bezpieczeństwa dzieci zależy nie tylko od bezpiecznej infrastruktury, prawidłowo zamontowanych fotelików czy systemów wspomagających kierowcę, ale także od wysiłków na rzecz edukowania najmłodszych w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Rekomenduje by naukę bezpiecznego poruszania się po drodze rozpoczynać już w przedszkolu.

Agnieszka Niewińska