• Home »
  • Społeczeństwo »
  • UJAWNIAMY: To nie koniec. Słowaccy śledczy tropią pozostałych uczestników wyprawy zakończonej wypadkiem

UJAWNIAMY: To nie koniec. Słowaccy śledczy tropią pozostałych uczestników wyprawy zakończonej wypadkiem

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Słowacka prokuratura wie, że w wyprawie zakończonej tragicznym wypadkiem w Dolnym Kubinie brało udział więcej kierowców z Polski niż trzech, którzy są w areszcie. Śledczy mają materiały, które wyciekły z konta Instagram usuniętego po wypadku. Widać na nim m.in. lamborghini i forda mustanga

Do sieci wyciekły zdjęcia, które pokazują innych uczestników wyprawy zakończonej wypadkiem w Dolnym Kubinie

Do sieci wyciekły zdjęcia, które pokazują innych uczestników wyprawy zakończonej wypadkiem w Dolnym Kubinie

Wszystko wskazuje na to, że trzej kierowcy osadzeniu w słowackim areszcie – Łukasz K., Adam Sz. i Marcin L. – to nie jedyni, którymi interesują się tamtejsze organa ścigania.

Informacje i zdjęcia udostępniane w sieci z tej „wyprawy” (zanim zostały usunięte po wypadku w Dolnym Kubinie 30 września) wskazywały, że brało w niej udział jeszcze co najmniej dwóch kierowców – niebieskiego lamborghini oraz czarnego forda mustanga.
– Wiemy o tym i interesujemy się tym – powiedział brd24.pl Matúš Harkabus, rzecznik prokuratury w Żylinie.

Według ustaleń brd24.pl słowacka prokuratura najprawdopodobniej dotarła już do zdjęć i filmów, które wyciekły do Internetu po wypadku. Część z nich pochodzić może z konta Instagram prowadzonego przez użytkowniczkę „siemapola”. Konto po wypadku zostało skasowane, ale zanim jego użytkowniczka zdołała je usunąć, ktoś skopiował stamtąd zdjęcia i krótkie filmu. Na kompilacji umieszczonej w jednym z serwisów w Internecie widać m.in. że razem z kierowcami ferrari, mercedesa i porsche jechały też samochody lamborghini i ford mustang. Na materiałach widoczne są tablice rejestracyjne.

Niewykluczone, że śledczy będą próbowali dotrzeć także do właścicielki usuniętego konta na Instagramie, która może być ważnym świadkiem w tej sprawie.

Trzej kierowcy w areszcie. Prokuratura chce wyższych kar niż na początku

Od wczoraj w areszcie tymczasowym przebywają kierowcy porsche, ferrari i mercedesa. Sąd Okręgowy w Żylinie zdecydował bowiem, że zażalenie prokuratury na wcześniejszą decyzję jest słuszne i że za kratkami na proces powinien czekać nie tylko kierujący porsche 42-letni Marcin L., ale także dziennikarz motoryzacyjny Łukasz K. oraz syn biznesmena z wielkopolski Adam Sz.

Słowackie media przytaczają wypowiedź prokuratora okręgowego z Żyliny Alexandra Fenika, po decyzji o areszcie dla Łukasza K. i Adama Sz. powiedział on, że ci dwaj kierowcy zagrożeni są wyższą niż poprzednio karą. – Obaj kierowcy zagrożeni są karą pozbawienia wolności od 10 do 15 lat – powiedział portalowi Pravda.sk. Dodał, że 42-letniemu kierowcy porsche grozi teraz od 15 do 20 lat więzienia.

luz