Connect with us

Społeczeństwo

VIP za kierownicą z telefonem w ręku. Tak się promuje Lotnisko Wrocław

Opublikowano

-

Port lotniczy we Wrocławiu proponuje podróżnym skorzystanie ze specjalnego VIP-owskiego pakietu usług z indywidualną odprawą i dojazdem do samolotu limuzyną. Ofertę reklamuje filmem, w którym VIP jadąc samochodem, rozmawia przez telefon trzymany przy uchu

W filmie Lotniska Wrocław VIP pędzi na samolot z telefonem przy uchu. Fot. Screen z filmu Lotniska Wrocław

VIP pędzi na lotnisko, gdzie czeka już na niego partnerka. Dzwoni dopytać się kiedy przybędzie na lotnisko. – Jeszcze 15 minut. Zdążę. Odpocznij i zrelaksuj się  – odpowiada kobiecie. Sęk w tym, że podczas telefonicznej rozmowy siedzi za kierownicą, właśnie wchodzi w zakręt i to ze smartfonem trzymanym przy uchu.

Tak wygląda spot, którym Lotnisko Wrocław reklamuje usługi dla VIP-ów. W ramach pakietu VIP Pass oferuje podróżnym m.in. parking bezpośrednio przy terminalu, kurtuazyjną kontrolę bezpieczeństwa, eleganckie salony VIP, indywidualną odprawę czy przejazd do samolotu limuzyną.

VIP-a prawo nie obowiązuje?

Być może marketingowcy Lotniska Wrocław podświadomie uznają, że ważne osoby (lub po prostu bogate) na drogach nie muszą stosować się do przepisów, które obowiązują „zwykłych” kierowców.

Jednak i VIP-a ze spotu Lotniska Wrocław obejmują ludzkie ograniczenia. A rozmawianie przez telefon podczas jazdy to rozpraszanie uwagi, które podnosi ryzyko zaistnienia wypadku. Wielu jadących z telefonem w ręku i tych, którzy znaleźli się na ich drodze, nie miało tyle szczęścia co aktor w spocie Lotniska Wrocław. Na brd24.pl pisaliśmy o analizie, którą przeprowadziła badaczka Texas A&M School of Public Health. Zebrane do niej dane z 2015 r. wskazały, że 48 tys. Amerykanów brało udział w wypadku, w którym były ofiary śmiertelne. 7 proc. kierowców w momencie wypadku miało rozproszoną uwagę. Szacuje się, że 10 proc. ofiar śmiertelnych na amerykańskich drogach zginęło z w wypadku, do którego doprowadziła nieuwaga na drodze. Jej powodem najczęściej jest korzystanie z telefonu podczas jazdy.

59 proc. Polaków rozmawia za kierownicą

W Polsce jazda z telefonem w ręku, to też poważny problem. Z badań Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przeprowadzonych w 2015 r. wynika, że aż 59 proc. polskich kierowców regularnie rozmawia przez telefon w czasie jazdy, a jedna czwarta pisze wiadomości czy sprawdza coś na smartfonach. Wielu nie zdaje sobie nawet sprawy, że nawet rozmowa telefoniczna w czasie jazdy – także ta prowadzona przez zestaw głośnomówiący – jest dużym zagrożeniem. Warto o tym przypominać i promować bezpiecznie zachowania także w filmach reklamowych – takich jak ten Lotniska Wrocław.

Jazda z telefonem komórkowym przy uchu jest zabroniona. Zakaz obowiązuje w całej Europie. W Polsce za korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagające trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku grozi kierowcy 200 zł.

AN