Connect with us

Społeczeństwo

Zabił jadąc po pijanemu A1 pod prąd. Będzie odpowiadał za zabójstwo

Opublikowano

-

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku skierowała do sądu akt oskarżenia wobec 53-latka, który w lutym doprowadził do śmiertelnego wypadku na autostradzie A1. Śledczy zmienili zarzuty i uważają, że kierowca powinien odpowiadać za zabójstwo

W lutym 53-latek jechał oplem astrą pod prąd autostradą A1 i spowodował wypadek śmiertelny Fot. Policja

W lutym 53-latek jechał oplem astrą pod prąd autostradą A1 i spowodował wypadek śmiertelny Fot. Policja

Chodzi o wypadek z 21 lutego tego roku. Wówczas na autostradzie A1 kierowca osobowego opla astry przed węzłem Swarożyn zawrócił i zaczął jechać drogą pod prąd. Zauważyła to obsługa autostrady, ale mężczyzna nie zareagował na ich sygnały. Nie reagował też na sygnały od kierowców jadących prawidłowo.

W końcu w miejscowości Ropuchy zderzył się czołowo z jadącym szybkim, lewym pasem kierowcą mercedesa sprintera. Kierowca mercedesa został ranny, a jego 44-letnia pasażerka zginęła.

53-latek z opla został w szpitalu przebadany na obecność alkoholu. Wyszło na jaw, że miał w organizmie 3,34 promila. 1 marca został zatrzymany, a śledczy przedstawili mu dwa zarzuty popełnienia przestępstw: kierowania samochodem pod wpływem alkoholu oraz umyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym poprzez jazdę autostradą pod prąd w stanie nietrzeźwości i nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Sąd zgodził się na tymczasowe aresztowanie sprawcy wypadku.

Prokuratura zmieniła zarzut na zabójstwo

Dziś Prokuratura Okręgowa w Gdańsku skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Utrzymano zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy – uargumentowany tym, że kierowca był pod wpływem alkoholu i pojechał pod prąd autostradą z prędkością co najmniej 70 km/h pasem do szybkiej jazdy; nie miał w samochodzie włączonych świateł mijania i pozycyjnych (miał włączone światła awaryjne).

Prokurator uznał jednak, że dowody w tej sprawie pozwalają także na postawienie zarzuty zabójstwa z zamiarem ewentualnym.

– Działając z zamiarem ewentualnym, to jest przewidując i godząc się z możliwością doprowadzenia do zderzenia czołowego, a tym samym możliwością pozbawienia życia i zdrowia innych, poruszających się prawidłowo uczestników ruchu, w miejscowości Ropuchy spowodował wypadek drogowy zderzając się czołowo z jadącym prawidłowo samochodem marki Mercedes. W jego wyniku pozbawił życia podróżującą nim kobietę oraz usiłował pozbawić życia kierującego tym pojazdem mężczyznę – poinformowała Grażyna Wawryniuk, pełniąca funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. – Zarzucone mężczyźnie przestępstwo zostało zakwalifikowane z art. 148 § 1 i 3 k.k. w zb. z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 i 3 k.k. w zb. z art. 174 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Grozi za nie kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż lat 12, kara 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Sam mężczyzna przyznał się jedynie do spowodowania wypadku drogowego.

red