• Home »
  • Pojazdy »
  • Dopiero w maju czas na letnie opony. To był długi sezon na zimówkach

Dopiero w maju czas na letnie opony. To był długi sezon na zimówkach

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

W tym sezonie na oponach zimowych warto było jeździć do majówki. Przy zmianie lepiej zerknąć czy nasze zimówki na pewno mają homologację. O czym jeszcze pamiętać przy zakładaniu opon letnich?

To był zaskakujący sezon. Zwłaszcza dla tych, którzy decydowali się na zmianę opon na letnie już w lutym czy marcu. Okazało się bowiem, że w tym roku warto było jeździć na oponach zimowych przez pół roku czyli co najmniej od grudnia do maja. Bo – o czym część kierowców nie wie lub zapomina – już przy temperaturach poniżej 7 stopni Celsjusza specjalny skład gumy w oponach zapewnia dużo lepszą przyczepność, zwłaszcza na mokrej nawierzchni. To ważne dla bezpieczeństwa, bo zimowe opony znacznie skracają drogę hamowania. Wiele krajów UE wprowadziło już regulacje, które zobowiązują do jazdy na zimówkach, najczęściej od listopada do kwietnia. Warto nad takim wymogiem pomyśleć i w Polsce np. przez trzy miesiące – od początku grudnia do końca lutego, bo jeszcze wciąż – według szacunków ekspertów – nawet co piąty kierowca decyduje się na jazdę na letnich oponach nawet w zimowych warunkach. 78 proc. polskich kierowców popiera pomysł obowiązkowej zmiany ogumienia (badanie Moto Data, 2017).

M+S? To nie musiały być zimówki

Nic dziwnego, że w maju w serwisach zjawia się jeszcze wielu klientów, którzy wymieniają opony. Czekając w kolejce warto przyjrzeć się odkładanym do garażu zimówkom. Oprócz rzeczy oczywistych – czyli głębokości bieżnika i ewentualnych uszkodzeń – należy przypomnieć sobie, kiedy je zakładaliśmy i czy czas eksploatacji nie jest już zbyt długi (sama data produkcji niczego nie powie, bo właściwie przechowywane nieużywane opony nawet kilkuletnie są tak samo dobre jak nowe).
No i trzeba też zadać sobie pytanie: czy na pewno jeździło się na oponach zimowych? Bo to, że na oponach jest napis „Winter” albo symbol „M+S” nie oznaczają, że opona ma homologację zimową („M+S” oznacza jedynie deklarowany przez producenta bieżnik opony, ale bez obiektywnych testów według norm potwierdzających ich osiągi w zimowych warunkach). Jedynym symbolem, który potwierdza, że mamy do czynienia z oponą zimową jest symbol alpejski – symbol trzech szczytów górskich z umieszczonym na nich płatkiem śniegu. To jedyne oznaczenie opony zimowej według regulacji ONZ i UE.

Snow tire Mountain Snowflake Mud Snow symbol icon flat web sign symbol logo label

Symbol trzech szczytów i płatka śniegu – to jedyne oznaczenie opony homologowanej jako zimowa.

W dużym skrócie więc: oznaczenie „M+S” oznacza jedynie, że opona ma zimowy bieżnik, ale tylko alpejski symbol gwarantuje, że opona oprócz zimowego bieźnika została wykonana z bardziej miękkiej mieszanki i zapewnia lepszą przyczepność.
– Bardziej miękka mieszanka, która nie twardnieje przy spadku temperatury odpowiada za lepszą przyczepność do drogi w temperaturach nawet +10 st. C i poniżej, zarówno na mokrej, jak i na suchej nawierzchni – tłumaczy Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego – I to właśnie symbol alpejski jest ich oznaczeniem. Jest on także umieszczony na niemal wszystkich modelach opon tzw. całorocznych renomowanych producentów. Oznacza to, że mają homologację zimową i wypełniają wymagania dla opon zimowych, chociaż nie z takim zapasem bezpieczeństwa jak opony typowo zimowe – dodaje.

Latem na letnich droga hamowania krótsza nawet o 8 metrów

Zimna wiosna pokazała, że skrajne reakcje kierowców nie są dobre. Nie należy więc zbyt szybko zaczynać jazdy na oponach letnich – bo przy niesprzyjających warunkach to opony zimowe zapewnią krótszą drogę hamowania nawet o 11 m (mokra nawierzchnia przy temperaturze 2 stopni Celsjusza).
Nie warto też jednak zbyt długo poruszać się na zimówkach, gdy jest już bardzo ciepło. Kilka dni zapasu niczego nie zmieni, ale np. jazda przez całe lato na oponach zimowych oznacza nie tylko szybsze ich zużycie (miękka mieszanka gumowa) lecz również pociąga za sobą konsekwencje dla bezpieczeństwa na drodze.
– Letnie ogumienie, zwłaszcza na suchej nawierzchni, charakteryzuje się krótszą drogą hamowania – nawet o długość 4-8 metrów – a dodatkowo ma mniejsze opory toczenia, dzięki czemu jazda jest bardziej ekonomiczna – przypomina Piotr Sarnecki. I dodaje: – Należy pamiętać, że dbałość o opony to także kontrola ciśnienia – ich niedopompowanie wpływa na wydłużenie drogi hamowania i bardzo przyspiesza niszczenie opon. Nawet najlepsza opona, kiedy jest niedopompowana, nie spełni naszych oczekiwań.

PZPO w tym roku przygotowało informator , który trafił do pięciu tysięcy największych serwisów motoryzacyjnych w kraju – wyjaśnia, jakie są parametry rozmiaru opony i gdzie znaleźć oznaczenie DOT i czego z niego się dowiemy, jak wygląda symbol alpejski..
Te informacje z pewnością pomogą też każdemu kierowcy więcej dowiedzieć się o oponach na których jeździ i pomóc w zakupie kolejnych.

pzpo-oznaczenia-na-oponach

Łukasz Zboralski