Ilu Polaków kupuje opony na szrotach?

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Kupno używanych opon to ryzykowanie na drodze – nigdy nie wiadomo, jaki jest ich stan. Tymczasem aż 16 proc. kierowców przyznaje, że opony kupuje na giełdach lub szrotach – wynika z badania Moto Data

Używane opony. Fot. CC0

16 proc. kierowców badanych przez Moto Data przyznaje, że kupuje opony na giełdach lub szrotach Fot. CC0

Firma badawcza Moto Data sprawdziła, gdzie polscy kierowcy zaopatrują się w opony. Z sondażu wynika, że zdecydowanie preferują spotkanie osobiste ze sprzedawcą. W warsztatach, autoryzowanych serwisach i sklepach ogumienie kupuje 57 proc. z ankietowanych. Jedna czwarta badanych kupuje opony w Internecie.

Wciąż jest jednak spora grupa kierowców w Polsce, którzy w opony zaopatrują się na giełdzie lub szrotach. W badaniu Moto Data do zakupów w tych miejscach przyznało się aż 16 proc. ankietowanych. Zdaniem Tadeusza Kuncy z Moto Data to niepokojący odsetek. Niepokojący także dla innych użytkowników dróg – bo 16 proc. samochodów na drogach może jechać na oponach używanych, które nie gwarantują bezpieczeństwa.

Gdzie kierowcy w Polsce kupują opony do pojazdów. Źródło: Moto Data

Choć opony są jedynym elementem samochodu, który styka się z nawierzchnią, wielu kierowców nie jest jeszcze świadomych ryzyka jakie wiąże się z kupowaniem używanego ogumienia. Eksperci ostrzegają, że nigdy nie jesteśmy w stanie naprawdę sprawdzić stanu technicznego takiej opony.

– Jeśli widzimy gdzieś w serwisie czy internecie, że jest na sprzedaż opona z 6-milimetrowym bieżnikiem, z ubiegłego roku, to nadal nie wiemy, czy np. nie była w aucie, które uczestniczyło w wypadku albo czy poprzedni właściciel nie pojechał latem do Chorwacji z niedopompowanymi kołami – wskazywał w rozmowie z brd24.pl Piotr Sarnecki, dyrektor Generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego. I tłumaczył: – Nie jesteśmy w stanie zobaczyć, czy struktura wewnętrzna nie jest uszkodzona, czy nie jest uszkodzona osnowa. Nie wiemy, jak się ta opona zachowa właśnie podczas kolejnego wakacyjnego wyjazdu, gdzie są ekstremalne warunki, duże obciążenie samochodu, prędkość ponad 100 km/h, wysoka temperatura i długa droga. Nie ma pewności, że taka opona nie pęknie. A przy samochodzie załadowanym rodziną i bagażami taka akrobacja przy wystrzeleniu opony jest śmiertelnie niebezpieczna – zwłaszcza przy większych prędkościach.

Łyse opony częste na drogach i… legalne

Nieprawidłowe ogumienie jest w Polsce dość powszechnie używane. Diagności nie mają obowiązku sprawdzania nawet stanu bieżnika opon. Czym to skutkuje? Sporą liczbą samochodów, które nie powinny móc poruszać się po drogach. Usterki ogumienia (za mocno zużyty bieżnik, różny bieżnik na jednej osi) były jedną z najczęstszych usterek wyłapanych przez kujawsko-pomorską policję, która w ubiegłym roku zorganizowała akcję w Toruniu, w trakcie której sprawdzano samochody na stacjach diagnostycznych.

W dodatku w Polsce obowiązuje ministerialna lista części, których ponowne użycie w motoryzacji jest zakazane. Ale na liście tej nie ma używanych opon. Choć formalnie zakazane jest ponowne montowanie np. wycieraczek samochodowych szyb, zaworów EGR czy tłumików.

Sprawa niewłaściwego ogumienia jest wciąż ignorowana przez władze również dlatego, że policja w oficjalnych statystykach dotyczących przyczyn wypadków zdecydowanie zaniża liczbę wypadków, do których przyczyniła się niesprawność techniczna samochodu – policyjny system zbierania danych nie pozwala wpisać więcej niż jednej przyczyny wypadku.

red