• Home »
  • Badania »
  • Pierwszy raz od 50 lat w Anglii i Walii obniżą limit alkoholu? Kierowcy są za

Pierwszy raz od 50 lat w Anglii i Walii obniżą limit alkoholu? Kierowcy są za

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

59 proc. brytyjskich kierowców chce by w Anglii i Walii zaostrzyć przepisy i obniżyć dopuszczalną ilość alkoholu we krwi kierujących pojazdami. W tych częściach Wielkiej Brytanii limit wynosi 0,8 promila i jest najwyższy w Europie

Jazda pod wpływem alkoholu. Fot. CC0

Jazda pod wpływem alkoholu jest niebezpieczna – istotny wpływ na kierowcę według naukowych badań zaczyna się przeciętnie od 0,4 promila. Fot. CC0

W Szkocji dozwoloną zawartość alkoholu we krwi obniżono do 0,5 promila już w grudniu 2014 r. Na taką zmianę zdecydowała się także Irlandia Północna, w której trwają prace nad zmianami. Anglia i Walia pozostały z limitem 0,8 promila (najwyższym w Europie, taki sam limit obowiązuje jeszcze w Luksemburgu). Jednak brytyjskie organizacje BRD mają dziś społeczne poparcie w stosunku wysuwanych od lat postulatów, by w całej Wielkiej Brytanii ograniczać ilość dopuszczalnego we krwi poziomu alkoholu. Z robionego corocznie badania organizacji kierowców RAC aż 59 proc. z przeszło 1,7 tys. ankietowanych kierowców jest za obniżeniem limitu dozwolonych promili w Anglii i Walii. Zdaniem 38 proc. powinno to być 0,5 promila. 21 proc. jest zdania, że ograniczenia powinny pójść dalej – do 0,2 promila.

24 proc. ankietowanych poproszonych o podanie swoich czterech najpoważniejszych obaw związanych z ruchem drogowym wskazało na pijanych kierowców. W Wielkiej Brytanii od 2010 r. nie udaje się obniżyć liczby zabitych w wypadkach spowodowanych przez prowadzących pod wpływem alkoholu. Co roku na brytyjskich drogach ginie z tego powodu około 240 osób.

Mniej alkoholu, mniej wykroczeń

Wielka Brytania pierwsze obostrzenia dotyczące alkoholu wprowadziła 50 lat temu. To w 1967 r. na brytyjskich drogach policjanci zaczęli sprawdzać poziom alkoholu we krwi kierowców.  Wprowadzony wówczas limit 0,8 promila poza Szkocją (a w najbliższym czasie Irlandią Północną)  się nie zmienił. A dane ze Szkocji pokazują, że obniżenie limitu dozwolonych promili przyniosło efekty. Z danych szkockiej policji wynika, że już po dziewięciu miesiącach od zmiany przepisów liczba wykroczeń z udziałem pijanych kierowców spadła o 12,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku – z nieco ponad 4,2 tys. do niespełna 3,7 tys. – Przyszedł czas, żeby brytyjski rząd szedł z czasem i dołączył do krajów, które wprowadziły limit 0,5 promila, by osiągnąć cel zmniejszenia liczby wypadków, w których giną ludzie – zaapelował po opublikowaniu badania RAC rzecznik tej organizacji – Pete William.

Europejskie limity

Wielka Brytania nie była pierwszym krajem, który wprowadził dopuszczalny limit alkoholu we krwi. Zanim przepisy te pojawiły się na Wyspach (1967 r.) obowiązywały już w Norwegii – od 1936 r. (o,5 promila). W 1941 r. limit wprowadziła Szwecja (0,8 promila). Dziś w znakomitej większości krajów obowiązuje ograniczenie do 0,5 promila ( m.in. w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Irlandii, Finlandii, we Włoszech, w Bułgarii, Grecji, Austrii czy Szwajcarii). Niższe limity obowiązują obok Polski (0,2 promila) w Norwegii, Szwecji czy Estonii. Na 0,3 promila zdecydowała się Serbia, Bośnia i Hercegowina czy Czarnogóra. Najbardziej restrykcyjni w Europie są m.in. nasi sąsiedzi. W Czechach na Słowacji jak również na Węgrzech i w Rumunii alkomat musi pokazywać 0,00 żebyśmy mogli zgodnie z prawem usiąść za kierownicą.

AN