• Home »
  • Badania »
  • Czy rowerowa jazda pod prąd to dobry pomysł? Prawda o kontrapasach

Czy rowerowa jazda pod prąd to dobry pomysł? Prawda o kontrapasach

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Na wąskich jednokierunkowych ulicach z rowerzystami jadącymi w dwóch kierunkach  ryzyko wypadku jest cztery razy mniejsze niż na głównych drogach. Poprawę bezpieczeństwa dzięki kontrapasom dostrzegli m.in. Niemcy i Francuzi. Europejska Rada Bezpieczeństwa transportu podsumowała ten model przebudowy ulic

Kontrapas rowerowy w Lublinie. Fot. Wikimedia/Porozumienie Rowerowe

Kontrapas na drodze jednokierunkowej sprawia, że rowerzyści chętniej wybierają wąskie uliczki zamiast niebezpiecznych wielkich arterii. Fot. Wikimedia/Porozumienie Rowerowe

Kiedy na drodze jednokierunkowej drogowcy wyznaczają pas dla rowerzystów i zezwalają, by jeździli nim w obu kierunkach, media w Polsce zalewają opinie rozgoryczonych kierowców. Narzekają, że kontrapas to niebezpieczeństwo, że rowerzyści będą im wjeżdżać pod samochody, a na ulicach ubędzie miejsc parkingowych.

Tymczasem badania z kilku europejskich krajów pokazują, że rowerowe kontrapasy się sprawdzają, a dzięki nim bezpieczniej mogą czuć się nie tylko rowerzyści. Wyniki analiz na temat kontrapasów rowerowych zebrała w krótkim raporcie „Contraflow cycling” Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu (ETSC). Zwróciła w nim uwagę, że dzięki kontrapasom rowerzyści mogą pokonywać mniejsze dystanse, wybierają węższe ulice o mniejszym natężeniu ruchu zamiast objeżdżać ulice jednokierunkowe szerokimi arteriami, które stwarzają większe niebezpieczeństwo.

Paryż: przybywa rowerzystów na kontrapasach, a wypadków nie

ETSC za przykład podaje m.in. badania Belgijski Instytut Bezpieczeństwa Transportu, która zebrała dane na temat wypadków w Brukseli z lat 2008-2010. Okazało się, że ryzyko kolizji dla rowerzystów było cztery razy wyższe na głównych drogach i skrzyżowaniach niż na mniejszych uliczkach – a na 91 proc. z nich obowiązują właśnie kontrapasy dla rowerzystów. Tylko 126 z 992 kolizji (12,7 proc.) z udziałem rowerzystów wydarzyło się na ulicach, gdzie obowiązuje kontrapas dla poruszających się rowerami. W dodatku okazało się, że wypadki na drogach z kontrapasem w większości dotyczyły tych rowerzystów, którzy nie jechali pod prąd tylko w tym samym kierunku co samochody (63 proc.)

ETSC przywołuje też badania Niemieckiego Federalnego Instytutu Drogownictwa, który badał bezpieczeństwo na drogach z rowerowymi kontrapasami. Okazało się, że na drogach jednokierunkowych z kontrapasem jest bezpieczniej niż na tych, na których nie zezwolono rowerzystom na jazdę pod prąd. Francuzi z kolei obliczyli, że choć po umożliwieniu paryskim rowerzystom jazdy w dwóch kierunkach na drogach jednokierunkowych liczba cyklistów wzrosła, to nie przybyło wypadków i kolizji z ich udziałem.

ETSC konkluduje, że wbrew powszechnej opinii na temat kontrapasów ulice jednokierunkowe, na których je wyznaczono, są bezpieczniejsze od pozostałych. I tłumaczy dlaczego – kierowcy na takich drogach jeżdżą wolniej i ostrożniej. Świadomi tego, że cykliści jadą z dwóch stron, zwracają na nich większa uwagę. Bezpieczeństwo zwiększa też kontakt wzrokowy z tymi z użytkowników jednośladów, którzy jadą pod prąd.

Większość kolizji na skrzyżowaniach

Jeśli już na jednokierunkowych drogach z kontrapasami zdarzają się wypadki, to głównie na skrzyżowaniach. W Brukseli było to aż 66 proc. kolizji, w które zaangażowani byli rowerzyści jadący kontrapasem. Głównym powodem było nieustąpienie pierwszeństwa rowerzyście. Kierowcy także wjeżdżali, czy przecinali pasy wyznaczone dla rowerzystów. W Niemczech nieustąpienie pierwszeństwa prze kierowcę samochodu było powodem 70 proc. kolizji z udziałem rowerzystów na kontrapasie.

ETSC zwraca uwagę, że wyeliminować wypadki na drogach jednokierunkowych z kontrapasem dla rowerów można m.in. poprzez poprawę infrastruktury. ETSC zwraca uwagę na konieczność wyznaczania miejsc parkingowych po przeciwnej stronie do konrapasu rowerowego by uniknąć sytuacji, w której ruszający z parkingu samochód uderza w rowerzystę lub kierowca otwiera drzwi samochodu tuż przed nadjeżdżającym rowerem. Rada proponuje także, by likwidować miejsca parkingowe w pobliżu skrzyżowań i przejść dla pieszych by zapewnić lepszą widoczność. Proponuje by zwłaszcza tam gdzie dozwolona jest prędkość wyższa niż 30 km/h w miastach czy 60 km/h poza miastami kontrapasy miały minimum 1,5 metra szerokości.

Według ETSC ważne w wyeliminowaniu wypadków z udziałem rowerzystów na drogach z kontrapasem jest też właściwe oznakowanie. Eksperci podkreślają, że kierowcy już przed wjazdem na taką drogę powinni być informowani, że rowerzyści mogą na niej poruszać się w dwóch kierunkach. Polecają wyraźnie ostrzegać także pieszych, by przechodząc przez ulicę sprawdzali czy z obu stron nie nadjeżdża rowerzysta.

AN