SMS podczas jazdy? Ryzyko wypadku wzrasta dwukrotnie

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Jeśli siedząc za kierownicą zamieniasz samochód w mobilne biuro – odbierasz telefony, piszesz wiadomości czy przeglądasz z Facebooka – wiedz, że jesteś śmiertelnie niebezpieczny dla siebie i innych. Ustalenia amerykańskiej fundacji AAA Foundation for Traffic Safety nie pozostawiają złudzeń

Korzystanie ze smartfona w czasie jazdy samochodem. Fot. CCo

Z raportu AAA Foundation for Traffic Safety wynika, że na 65 zaobserwowanych w toku badania wypadków w 42 z nich były zaangażowane osoby korzystające z telefonu, zerkające na jego ekran bezpośrednio przed zdarzeniem. Fot. CC0

AAA Foundation for Traffic Safety w latach 2010-2013 przeprowadziła badanie przeszło 3,5 tys. kierowców. W ich samochodach przez kilka miesięcy były zamontowane kamery obserwujące ich jazdę oraz szereg sprzętów zbierających dane na temat ich poruszania się po drogach. W badaniu udział wzięło 1,7 tys. mężczyzn i 1,8 tys. kobiet w wieku od 16 do 75 lat.

Badacze wykazali, że uderzanie w klawisze telefonu i zerkanie na jego ekran podczas jazdy sprawiło, że ci kierowcy dwa razy częściej byli uczestnikami wypadków niż osoby, które nie korzystały z telefonu w czasie prowadzenia auta. Na 65 zaobserwowanych w toku badania wypadków w 42 z nich były zaangażowane osoby korzystające z telefonu, zerkające na jego ekran bezpośrednio przed zdarzeniem. W dodatku z badania wynika, że kierowcy którzy w czasie prowadzenia auta nie mogą się oderwać od telefonu mają większą tendencje do uczestniczenia w wypadkach w sytuacji kiedy ruch na drodze przebiega w płynny sposób. W dodatku nie są jedynie przypadkowymi uczestnikami stłuczek sprowokowanych przez kogoś innego, ale przeważnie to oni powodują wypadki: wjeżdżają w tył samochodu przed nimi lub wypadają z drogi.

Wybieranie numeru też niebezpieczne

Badacze AAA Foundation for Traffic Safety sprawdzali także jak ryzykowna jest sama rozmowa przez telefon. Ustalili, że ryzyko wypadku wzrasta znacząco nie tylko kiedy wysyłamy wiadomości czy przeglądamy Facebooka podczas jazdy, ale także wtedy kiedy szukamy kontaktu, wybieramy numer rozmówcy, a następnie prowadzimy konwersację trzymając telefon przy uchu.

Badania Amerykanów nie dały jednak odpowiedzi na pytanie jak wzrasta ryzyko w przypadku rozmowy telefonicznej przez zestaw głośnomówiący. Specjaliści AAA Foundation for Traffic Safety w trakcie badań zaobserwowali zbyt mało kierowców, którzy posługiwali się telefonem w ten sposób. Wiele wcześniejszych badań pokazuje jednak, że nie ma różnicy między zagrożeniem jakie powoduje rozmowa przez telefon trzymany w dłoni, a tą prowadzoną przez zestaw głośnomówiący australijscy naukowcy z Centrum Badań nad Wypadkami i Bezpieczeństwem na Drodze (CARRS-Q) dowiedli, że kierowcy rozmawiający przez telefon mają o 40 proc. wolniejsze reakcje – bez względu na to czy trzymają telefon w ręku, czy mają zestaw głośnomówiący.

Kursy o roztargnieniu na drodze

Coraz więcej państw zwraca uwagę na to jakim zagrożeniem jest korzystanie z telefonu w czasie jazdy. W kolejnych krajach uruchamiane są szerokie programy badawcze na ten temat. Holendrzy przerażeni plagą smartfonów rozpoczęli w ubiegłym roku pięcioletni program badawczy. Firma ubezpieczeniowa Interpolis, która prowadzi badania na zlecenie Holenderskiego Instytutu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (SWOV) uznała, że potrzebne jest wypracowanie kompleksowych rozwiązań, które zachęcą kierowców i innych uczestników ruchu drogowego do odłożenia telefonów. Pomóc mają w tym właśnie szczegółowe badania.

W niektórych stanach USA zaczęto wprowadzać obowiązkowe szkolenia dla kierowców o tym jak groźne jest rozproszenie za kółkiem. W Teksasie młodzi kierowcy (w wieku 15-17; 18-25, a niebawem także grupa 25 +) ubiegający się o prawo jazdy muszą odbyć taki kurs i dołączyć zaświadczenie składając wniosek o prawo jazdy.

Z największych do tej pory przeprowadzonych badań Amerykańskiego urzędu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego (NHTSA) wynika, że 80 proc. wszystkich wypadków oraz 65 proc. sytuacji niebezpiecznych na drogach związane jest z brakiem uwagi kierowcy. Główna jej przyczyna to właśnie korzystaniem z urządzeń mobilnych (30 proc.).

Agnieszka Niewińska