Connect with us

Filmy

Kierowca ciężarówki prawie zmiótł dzieci z przejścia. Polski Internet nie zrozumiał i wini… tylko dziewczynki

Opublikowano

-

O mały włos kierowca zawodowy nie doprowadził do tragedii w Radawcu Dużym. Nie ustąpił dzieciom wchodzącym na przejście. Za to powinien zostać surowo ukarany. W polskim Internecie – znów – nastąpił jednak wysyp komentarzy, które na drodze każą dzieciom wziąć całą odpowiedzialność, także za dorosłych. Czego jeszcze nie zrozumieli polscy kierowcy?

Ta sytuacja nagrana 12 czerwca na drodze wojewódzkiej 747 w Radawcu Dużym mrozi krew w żyłach. Widać na niej dwie małe dziewczynki zbliżające się do przejścia dla pieszych. Ich intencje są jasne. Jednak kierowca wielkiej ciężarówki nie zwraca uwagi ani na znak informujący go, że zbliża się do przejścia dla pieszych, ani na dzieci, które dochodzące do przejścia powinien widzieć z kilkudziesięciu metrów. Jedna z dziewczynek popełnia błąd – patrzy na drogę pięć korków przed wejściem na pasy. Wówczas widzi kierowcę ciężarówki w pewnej odległości od zebry. Gdy przekracza krawężnik, na jezdnię już nie patrzy. I nie widzi, że kierowca zachowuje się jak drogowy bandyta – nie ustępuje pierwszeństwa.

Kierowca, który doprowadził do tej sytuacji, w ostatniej chwili ratuje się manewrem obronnym i zjeżdża na pas ruchu obok. Widać jednak, że nie udaje mu się zahamować przed pasami. Na szczęście dziewczynka jest rozsądniejsza niż on – ucieka z przejścia ponownie na chodnik. Gdyby pobiegła do przodu, kierowca mógłby ją zabić

Dzieci muszą się upewniać, czy kierowcy nie chcą ich zabić. Ale…

Trudno o jaskrawszy przykład złamania prawa przez kierowcę. Ono mówi jasno, że dojeżdżając do miejsca oznaczonego znakiem „Przejście dla pieszych” kierowca ma zwolnić. Ma zdjąć nogę z gazu, by nie narazić pieszych, którzy już są na przejściu oraz takich jak dzieci widoczne na filmie – którzy zaraz znajdą się na pasach, bo widać, że zamierzają tam wejść. W dodatku – i można to przeczytać w wielu sądowych wyrokach po wypadkach – widząc na drodze dziecko, kierowca musi stać się jeszcze ostrożniejszy niż w przypadku dorosłych pieszych.

Tymczasem pod tym filmem w sieci społecznościowej polski Internet zalała fala niemądrych komentarzy zrzucających winę w tej sytuacji wyłącznie na dziewczynki. To tylko jeden z kolejnych argumentów za jak najszybszą zmianą systemu szkolenia i egzaminowania kierowców. Musimy zacząć wychowywać nowe pokolenia empatycznych i rozsądnych kierowców. Oczywiście, nadal pozostanie nam problem tych, których nie nauczyliśmy rozumienia tego, co na drodze oznacza dziecko i przejście dla pieszych. Ich nie mamy jak poddać reedukacji. Na nich mamy tylko mandaty i kary. Taką powinien otrzymać kierowca utrwalonej na filmie ciężarówki.

Czego nie rozumieją kierowcy w Polsce

Słabo wykształceni kierowcy w Polsce – nie ze swojej winy, taki mamy system – nie rozumieją, że dzieci ze względu na swą niedojrzałość mogą podejmować złe decyzje nawet wówczas, gdy od małego wpajamy im prawidłowe postawy. Na drodze jest zresztą z nimi jeszcze inny problem i to naukowo przebadany ćwierć wieku temu! Wiemy bowiem, że dzieci w wieku poniżej 10 lat mają słabszą umiejętność rzetelnej oceny odległości pojazdów na drodze i ich prędkości, w związku z tym nie zawsze wybierają najbardziej odpowiedni moment przekroczenia jezdni (Connelly, M. L., R. Isler and B. S. Parsonson (1996). “Child pedestrians’ judgments of safe crossing gaps at three different vehicle approach speeds: A preliminary study”).

To zresztą widać na tym nagraniu z Radawca Dużego. Dziewczynka na pięć kroków przed wejściem na pasy patrzy na drogę. Ciężarówka jest daleko. Dziewczynka źle to ocenia – nie widzi, że kierowca nie zwalnia – i wchodzi na pasy już ponownie nie upewniając się, czy może to zrobić. To jej błąd. Nie zachowała szczególnej ostrożności i nie sprawdziła, że na drodze jedzie potencjalny bandyta w wielotonowym pojeździe.

To dlatego polityki wielu krajów kształtują kierowców tak, by na jezdni brali pod uwagę to, że dziecko może zachować się nieprawidłowo. W Wielkiej Brytanii kierowca zdający na prawo jazdy musi podczas testu zaznaczyć, że np. dziecko na rowerze na chodniku przed nim to potencjalnie ryzykowna sytuacja. Inaczej nie zda na prawo jazdy.

Łukasz Zboralski