Connect with us

Filmy

Kierowca wjechał w rowerzystę na przejeździe w Białymstoku. Reagował z ogromnym opóźnieniem

Opublikowano

-

Przejazdy dla rowerów to trudne miejsca na drodze dla obu stron. Tym razem doszło do kolizji nawet tam, gdzie kierowca skręcał a dla cyklistów było zielone światło

Czasem infrastruktura zaprojektowana jest tak, że kierowcom naprawdę trudno zobaczyć nadjeżdżających rowerzystów. Czasem wątpliwej jakości polskie przepisy tworzą zamieszanie w tym, kto powinien pojechać pierwszy. Jednak czasem infrastruktura nie jest zła, reguły są jasne, a i tak dochodzi do uderzenia w rowerzystę. To właśnie zarejestrowała kamera jednego z kierowców w Białymstoku.

Na nagraniu widać sytuację, która jest dobrze opisana w przepisach. Kierowca skręcający w drogę poprzeczną musi zawsze ustąpić rowerzyście jadącemu tam na wprost. W tym przypadku ma dodatkowe ułatwienie – bo na skrzyżowaniu działa sygnalizacja i dla rowerzystów oraz pieszych pali się zielone światło. Wydaje się, że siedzący za kierownicą osobowego audi człowiek zachowuje wymaganą prawem szczególną ostrożność – dojeżdża do przejścia dla pieszych i przejazdu rowerowego, dostrzega pieszego i przepuszcza go. Później jednak już nie ocenia sytuacji wzrokiem i nie widzi nadjeżdżającego rowerzysty. Rusza i uderza w cyklistę. Jego czas reakcji na to zdarzenie jest przerażający. Przy niewielkiej prędkości upływa naprawdę sporo czasu, zanim kierowca wiozący na masce rowerzystę hamuje.

Czy rowerzysta powinien zachować się inaczej?

Wina kierowcy w tym zdarzeniu jest ewidentna. Można jednak zauważyć, że zanim rowerzysta wjeżdża na przejazd, widać już ruszającego kierowcę audi. Wymagana prawem szczególna ostrożność powinna pozwolić rowerzyście dostrzec tę sytuację zawczasu. Z jego strony powinna zadziałać zasada ograniczonego zaufania – mówi ona o tym, że każdy na drodze ma prawo liczyć, że inni uczestnicy ruchu przestrzegają przepisów, „chyba że  okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania”. I w tym akurat przypadku zachowanie kierowcy sugerowało, że może on zachować się niezgodnie z prawem.

bz