Connect with us

Filmy

Kierowca z kamerką pokazał film, na którym „przyłapał policjantów”. Tylko, że wcale nie przyłapał

Opublikowano

-

Wyłapywanie wykroczeń za pomocą kamerek w autach pomaga ukarać tych, którzy zagrażają nam na drogach. Czasem pokazuje, że i policjanci nie są święci. Tym razem jednak jeden z kierowców napiętnował funkcjonariuszy, którzy w niczym nie zawinili. Prawdopodobnie zapomniał o kilku przepisach. Jakich?

Pan Maciej jechał wczoraj (10 marca) przez Międzybrodzie Żywieckie. I zbulwersowało go zachowanie policjantów, którzy go w tej miejscowości wyprzedzili. W długim nagraniu kierowca pokazał, jak do tego doszło. Umieścił film na Facebooku z intencją napiętnowania policjantów. „I proszę, cyk ponad 40 km/h i wyprzedzanko” – napisał.

Znaki i skrzyżowania – czyli o czym zapomniał kierowca z kamerką

Już pierwsze stwierdzenie – że policjanci pojechali więcej niż 40 km/h – musiało wzbudzać zdziwienie. Wygląda bowiem na to, że kierowca, który opublikował nagranie, zapomniał, jak działają znaki. Na filmie widać znak ograniczenia prędkości do 40 km/h, ale potem na drodze mija następny znak – wyznaczający początek obszaru zabudowanego. Ten zaś, oprócz wskazywania, że wjeżdża się w obszar zabudowany, ustala też maksymalną prędkość, z jaką można się poruszać. I wynosi ona 50 km/h. Zatem policjanci mogli poruszać się z prędkością wyższą niż kierowca, który nie zrozumiał, że może jechać już szybciej niż 40 km/h.

Autor filmu najprawdopodobniej uważał także, że oprócz ograniczenia prędkości do 40 km/h wciąż obowiązywał go również znak „Zakaz wyprzedzania”, który minął przed wjazdem do miejscowości. Jednak filmie widać – choć chodniki są rozkopane – że nagrywający podczas jazdy  mija drogi prowadzące w bok. Przy niektórych widać nawet tabliczki z nazwami ulic. Rzut oka na tę miejscowość w Google Maps pokazuje, że w istocie tak jest. Zanim więc doszło do wyprzedzania, zarówno autor nagrania, jak i policjant w radiowozie minęli co najmniej dwa skrzyżowania. A znak „zakaz wyprzedzania” skrzyżowanie odwołuje.

Warto piętnować złe zachowania na drodze. Warto też jednak znać przepisy, by nie mieć pretensji do innych niesłusznie.

ai