Connect with us

Filmy

Niebezpiecznie na przejściu. Zawinili dwaj kierowcy i jedno dziecko

Opublikowano

-

W Elblągu o mały włos dziecko nie dostało się pod koła autobusu na przejściu dla pieszych. Malec zachował się źle, bo wbiegł na pasy. Jednak źle zachowali się też dwaj dorośli kierowcy, w tym jeden zawodowy

Czasem do wypadku na drodze doprowadza połączenie różnych złych zachowań. Dobrze obrazuje to film z Elbląga, choć w tym przypadku – na szczęście – ostatecznie do wypadku nie doszło. Było jednak od niego o włos.

Warto najpierw obejrzeć nagranie i spróbować samodzielnie wyłapać po kolei sekwencje błędów, które doprowadziły do powstania zagrożenia. Wyliczamy je pod filmem.

Kto zachował się niewłaściwie?

Zapewne wielu czytelników zwróciło uwagę na wbieganie na przejście kierowcę miejskiego autobusu, który nie zastosował zasad dojeżdżania do przejścia dla pieszych. Warto jednak zwrócić uwagę, że niebezpieczna sytuacja na drodze zaczęła powstawać chwilę wcześniej o odpowiada za nią kierowca czerwonego samochodu osobowego. On to bowiem, jak widać na nagraniu, zatrzymał się, by z jego auta wysiadło inne dziecko. I to on zasłonił widoczność przejścia kierowcy autokaru.

Kierowca samochodu osobowego złamał dwa przepisy – i dobrze widać, dlaczego zostały one ustanowione. Po pierwsze, zatrzymał się na skrzyżowaniu. Tego wprost zakazuje art. 49 Prawa o ruchu drogowym. Mówi on bowiem, że zabrania się zatrzymywania pojazdu m.in. „na przejeździe kolejowym, na przejeździe tramwajowym, na skrzyżowaniu oraz w odległości mniejszej niż 10 m od przejazdu lub skrzyżowania.

Po drugie, kierowca osobówki zatrzymał się zbyt blisko przejścia dla pieszych. A ten sam art. 49 PoRD zabrania zatrzymywania się „na przejściu dla pieszych, na przejeździe dla rowerów oraz w odległości mniejszej niż 10 m przed tym przejściem lub przejazdem; na drodze dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu zakaz ten obowiązuje także za tym przejściem lub przejazdem”.

Następnym uczestnikiem ruchu, który zachował się zdecydowanie nieprawidłowo, był kierowca miejskiego autobusu. Przy dojeżdżaniu do przejścia dla pieszych art. 26 Prawa o ruchu drogowym nakazuje zachowanie szczególnej ostrożności. A w tym konkretnym przypadku – przejście zasłonięte przez samochód osobowy – kierowca powinien niezwykle ostrożnie do tego miejsca dojechać. Tymczasem widać, że dojeżdża bez zwalniania, choć – jak się okazało – nie dostrzega dziecka zjawiającego się na przejściu zza samochodu.

I na koniec nieprawidłowo zachowuje się też dziecko, choć od niego oczekujemy mniejszej odpowiedzialności niż od dorosłych, którzy zdali egzamin na prawo jazdy. Dziecko wbiega na przejście dla pieszych, tymczasem art. 14 PoRD wprost zakazuje „przebiegania przez jezdnię lub drogę dla rowerów”.

Niebezpieczna sytuacja powstała więc ze złożenia się trzech wadliwych zachowań trzech uczestników ruchu drogowego. Przy czym najmniejsze pretensje można kierować – z wiadomych powodów – pod adresem dziecka.

ai