Connect with us

Filmy

Niewidoma piesza chciała przejść. Kierowca autobusu wysiadł i jej pomógł

Opublikowano

-

Niewidoma zamierzała przejść przez przejście, ale nikt nie kwapił się, by jej pomóc. Kierowca autobusu miejskiego zachował się tak, jak trzeba – zatrzymał przed przejściem, wyszedł i przeprowadził panią przez „zebrę”

Tę sytuację 16 lutego  zarejestrowały kamery umieszczone w autobusie Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie. MZA udostępniły ten film, by pochwalić postawę swojego pracownika. „Pan Marcin obsługiwał linię 111 i na swojej trasie zauważył osobę niewidomą. Nikt z przechodniów nie zaproponował jej pomocy. Nasz kierowca widząc to – zatrzymał autobus, zabezpieczył go i popędził do niewidomej. Okazało się, że kobieta nie wiedziała czy znajduje się w obrębie przejścia dla pieszych. Serdecznie podziękowała i dalej podążyła w swoim kierunku. Panu Marcinowi gratulujemy” – czytamy.

Zatrzymanie przed przejściem, a ustąpienie pieszemu – dlaczego kierowcy to mylą?

Pod filmem pojawiło się wiele gratulacji dla kierowcy za wykazanie się życzliwością wobec drugiego człowieka.

Niestety, trafiały się też komentarze, które… zarzucały kierowcy złamanie prawa. „postawa ciekawa , ale fakt jest faktem że kierowca złamał prawo drogowe { art § 49 pnkt 2 na przejściu dla pieszych, na przejeździe dla rowerów oraz w odległości mniejszej niż 10 m przed tym przejściem lub przejazdem; na drodze dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu zakaz ten obowiązuje także za tym przejściem lub przejazdem;) , czyli nie bardzo jest czym się chwalić” – napisał pod postem MZA Dariusz Andrzej Woszczyński, redaktor naczelny GŁOS News.

Woszczyński przywołał więc przepisy, które zakazują zatrzymywania się przed przejściem dla pieszych. One dotyczą jednak sytuacji niewynikających z warunków ruchu drogowego – a więc nie dotyczą sytuacji, w których kierowca zatrzymuje się, by ustąpić pieszemu na przejściu. Piesza na filmie udowadnia, że „zebrę” chciała przekroczyć. I – jak się okazało – ten zamiar był dla kierowcy autobusu widoczny nawet wówczas, gdy z powodu swojej niepewności piesza stała kilka kroków od krawężnika.

W tej konkretnej sprawie należy jednak przypomnieć przede wszystkim zapisy Prawa o ruchu drogowym, które wymieniają obowiązki kierowców wobec pieszych, czyli art. 26. Mówi on w punkcie 7, że „w razie przechodzenia przez jezdnię osoby niepełnosprawnej, używającej specjalnego znaku, lub osoby o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej, kierujący jest obowiązany zatrzymać pojazd w celu umożliwienia jej przejścia”.

W sytuacji nagranej przez MZA nie można by czynić zarzutów kierowcom, którzy nie dostrzegli by zamiaru przechodzenia przez jezdnię osoby z białą laską, która stała relatywnie daleko od przejścia. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że miała zamiar przekroczyć jezdnię – w dodatku na przejściu dla pieszych. Dlatego kierowca, który jej to umożliwił nie złamał prawa, lecz odwrotnie – wykonał z nadwyżką to, co prawo kierowcy nakazuje.

ai